Posiedzenie Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie miało być okazją do przedstawienia przez Dawida Kacprzyka swojego stanowiska wobec zarzutów, które w ostatnich tygodniach pojawiały się w przestrzeni publicznej. Do spotkania jednak nie doszło.
Jak poinformował WP abcZdrowie prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie i kierownik Ośrodka Doskonalenia Zawodowego Naczelnej Izby Lekarskiej dr n. med. Artur Drobniak, lekarz nie pojawił się na posiedzeniu. Wcześniej złożył mandat członka Rady.
Nie spotkaliśmy się z Kacprzykiem. Złożył mandat i nie przyszedł na Radę składać wyjaśnień. Komisja wyborcza wygasiła mu mandat ORL. W tej sytuacji mamy nowego członka ORL na jego miejsce
– przekazał w rozmowie z WP abcZdrowie.
Mandat wygaszony, w Radzie jest już następca
Rezygnacja Dawida Kacprzyka oznacza, że nie jest on już członkiem Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie. Po wygaśnięciu mandatu komisja wyborcza wskazała już nową osobę, która zajęła jego miejsce.
Takie rozwiązanie od pewnego czasu było wskazywane przez część środowiska lekarskiego. Wielu medyków uważało, że do czasu wyjaśnienia wszystkich wątpliwości związanych z działalnością lekarza powinien on zrezygnować z pełnienia funkcji w samorządzie zawodowym lub przynajmniej zawiesić swoje członkostwo.
Kontrowersje wokół Kacprzyka trwają od kilku tygodni
Dawid Kacprzyk został wybrany do Okręgowej Rady Lekarskiej w marcu 2026 roku. Wkrótce później jego nazwisko zaczęło pojawiać się w publikacjach medialnych dotyczących pracy w Szpitalu Południowym w Warszawie.
Według informacji ujawnionych przez media - lekarz w 2025 roku miał osiągnąć około 1,6 mln zł dochodu z działalności leczniczej. W publikacjach pojawiły się również dane wskazujące, że w ciągu roku przepracował blisko 3976 godzin, co odpowiada średnio ponad 330 godzinom miesięcznie.
Dodatkowe pytania dotyczyły także pełnienia funkcji koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego mimo odbywania szkolenia specjalizacyjnego oraz łączenia obowiązków zawodowych z działalnością samorządową i polityczną.
Dyskusja wokół Dawida Kacprzyka nie ogranicza się wyłącznie do kwestii wynagrodzenia czy liczby przepracowanych godzin. W ostatnich tygodniach pojawiały się również publiczne wypowiedzi dotyczące funkcjonowania Szpitala Południowego. Były ordynator oddziału chirurgii Emil Jędrzejewski wskazywał na nieprawidłowości organizacyjne i medyczne, które - jego zdaniem - mogły wpływać na bezpieczeństwo pacjentów.
Na ten moment Dawid Kacprzyk nie przedstawił publicznie wyjaśnień przed Okręgową Radą Lekarską. Rezygnacja z mandatu oznacza jednak, że nie zasiada już w organie kierującym największą izbą lekarską w Polsce.