Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

18 godzin dziennie i niemal 500 godzin w miesiącu. Nowe fakty o pracy Kacprzyka w szpitalach

Tylko w lutym br. Dawid Kacprzyk przepracował w sumie w Warszawskim Szpitalu Południowym i Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim blisko 500 godzin. Bilans daje zawrotne 18 godzin na dobę - dowiedziała się Telewizja Republika.

Sprawa niezwykle wysokich zarobków lekarza Dawida Kacprzyka, pełniącego funkcję koordynatora SOR w warszawskim Szpitalu Południowym wywołała ogromne kontrowersje. Gdy media i opinia publiczna zaczęły interesować się zakresem jego pracy oraz wynagrodzeniem, w połowie czerwca 2026 roku Kacprzyk miał skorygować około 30 faktur i zwrócić placówce ponad 500 tys. zł. Z uwagi na brak tzw. kasy fiskalnej środki te miały jednak ponownie trafić na jego konto. Tylko w 2025 roku zarobił ponad 1,6 mln złotych za przepracowane 3976 godzin (to 331 godzin miesięcznie).

To nie jedyna placówka, w której pracował młody lekarz. Kacprzyk wykonywał obowiązki również w warszawskim Szpitalu Bródnowskim, nadzorowanym przez mazowiecki urząd marszałkowski. Tu zatrudnienie znalazł 5 lutego 2026 roku. I także tutaj doszło do korekty faktur.

- Dawid Kacprzyk wystawił faktury korygujące na kwotę 108 600 zł i przekazał na konto szpitala 80 tys. - przekazał nam Szpital Bródnowski.

[polecam:https://niezalezna.pl/polska/tv-republika-kacprzyk-kierowal-sor-em-przed-uzyskaniem-prawa-wykonywania-zawodu/573951]

Z ustaleń Telewizji Republika wynika, że w pierwszym miesiącu pracy w sumie w obydwu placówkach przepracował 496 godzin (340 w szpitalu południowym, 156 godzin w szpitalu bródnowskim), co daje niemal 18 godzin dziennie.

Republika przyjrzała się też odległości pomiędzy placówkami:

„najkrótsza trasa między szpitalem południowym a bródnowskim prowadzi przez Wisłostradę i wynosi ponad 22 kilometry. Bez korków to około 30 minut drogi. Faktycznie jednak w ciągu dnia trasa ta jest mocno zakorkowana. Wówczas można ją pokonać w godzinę lub nawet dłużej lub wybrać dłuższą trasę. Zakładając więc, że Kacprzyk musiał po dyżurze w jednym szpitalu, jechać od razu na kolejny w drugim, na sam dojazd musiał przeznaczyć 30-60 minut. Odejmując dojazdy między szpitalami oraz dyżury pozostawało mu więc dziennie zaledwie 5 godzin np. na sen”.

Źródło: Telewizja Republika

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska