2 czerwca, na chwilę po godz. 5:00 opinia publiczna w Polsce poznała wyniki II tury wyborów prezydenckich. Wygrał je popierany przez Prawo i Sprawiedliwość Karol Nawrocki, który uzyskał 10 606 877 głosów. Jego kontrkandydat z Koalicji Obywatelskiej zdobył o blisko 370 tys. głosów mniej.
Kilka godzin później, podczas konferencji Państwowej Komisji Wyborczej, przewodniczący gremium, sędzia Sylwester Marciniak, ogłosił oficjalnie wyników wyborów i podkreślił, że zarówno pod protokołem, jak i uchwałą o wyborze Nawrockiego podpisali się wszyscy członkowie PKW.
Od tamtej pory, Roman Giertych, poseł Platformy Obywatelskiej, przy wsparciu innych polityków koalicji 13 grudnia - w tym samego szefa rządu, Donalda Tuska - rozkręcił akcję pt. "wybory były sfałszowane", nawiązującą do ponownego przeliczenia głosów.
Jednak - miniony poniedziałek był ostatnim dniem na składanie do SN protestów przeciw wyborowi prezydenta. Protesty napływały do SN przez kolejny tydzień, bowiem nadanie do 16 czerwca włącznie - za pośrednictwem Poczty Polskiej - było równoznaczne z wniesieniem go do SN. Decyzją sądu, po rozpatrzeniu protestów - skala "nieprawidłowości" nie miała przełożenia na rzeczywisty wynik wyborów prezydenckich.
Sąd Najwyższy podejmie uchwałę
Po rozpoznaniu wszystkich protestów, na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez PKW, Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozstrzyga o ważności wyboru Prezydenta RP. Posiedzenie w sprawie podjęcia uchwały odnoszącej się do ważności wyborów jest wyznaczone na wtorek 1 lipca na godz. 13:00
W obawie przed nielegalnym działaniem koalicji 13 grudnia, Kluby "Gazety Polskiej" zwołują manifestację przed budynkiem SN na Placu Krasińskich w Warszawie. Start: wtorek, 1 lipca, godz. 12:00.