Leszek Kraskowski został zatrzymany na początku czerwca. Sąd Rejonowy w Piasecznie, na wniosek prokuratury, zastosował wobec niego trzymiesięczny tymczasowy areszt. Śledczy przedstawili mu zarzuty kierowania gróźb karalnych wobec komendanta powiatowego policji w Piasecznie oraz nielegalnego posiadania broni i amunicji.
Po 27 dniach spędzonych w areszcie prokuratura poinformowała, że autorem wiadomości z groźbami mogła być inna osoba. Kraskowski opuścił areszt po wpłaceniu poręczenia majątkowego przez prezesa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza.
Zarówno w mediach społecznościowych, jak i na antenie Republiki, podzielił się z odbiorcami tym, co działo się u niego w ostatnim czasie. I jak w ogóle doszło do zatrzymania:
RPO zajmie się sprawą Kraskowskiego
Dziś na portalu X Kraskowski przekazał, że Rzecznik Praw Obywatelskich wszczął postępowanie z urzędu. I to jeszcze w czasie, gdy dziennikarz przebywał w okresie. Pismo datowane jest na 15 czerwca br.
Ze skanu pisma, które zamieścił dziennikarz wynika, że w związku z informacjami, które pojawiły się w mediach, RPO podjął postępowanie wyjaśniające w celu zbadania zarzutów, czy zapewniono mu prawo do obrony, odpowiednie warunki bytowe oraz stosowano wobec niego reżim przewidziany dla tzw. więźniów niebezpiecznych.
Sprawa dla #RPO pic.twitter.com/Ofi9sPWDOM
— Leszek Kraskowski Reporterzy Online (@LKraskowski) July 5, 2026