"Umiarkowane zagrożenie występuje na stromych stokach zawietrznych. Głównie o południowych i południowo-wschodnich wystawach, gdzie wiejący wiatr przeniósł śnieg z ostatnich opadów i zmagazynował go w postaci desek śnieżnych"
– powiedział Szczurek.
Jak wyjaśnił, dotyczy to "zagłębień terenowych, a przede wszystkim za przełamaniami terenu. Tuż poniżej grzbietu".
"Zagrożenie lawinowe obejmuje m.in. masywy połonin Wetlińskiej i Caryńskiej, Tarnicy, Halicza, Małej i Wielkiej Rawki oraz Szerokiego Wierchu" – dodał naczelnik.
W bieszczadzkich dolinach leży średnio 30-50 cm śniegu. W górnych partiach gór miejscami pokrywa śnieżna przekracza 100 cm.