W 2017 roku kontrolerzy odkryli, że od 2012 roku Kraśko nie składał zeznań podatkowych, czyli tzw. PIT-u. Kraśko od 2008 roku miał mieć zarejestrowaną działalność gospodarczą, ale nie wykazywać... żadnych przychodów, ani obrotów, co przy normalnym prowadzeniu działalności jest niemożliwe. Suma wszystkich zaległości miała wynieść prawie 850 tysięcy złotych. Sprawa zakończyła się zamknięciem.
- Wszystkie kwestie podatkowe zostały wyjaśnione w Urzędzie Skarbowym 5 lat temu. Łączenie tego z moim obecnym miejscem pracy ma oczywisty kontekst
- tak do sprawy ustosunkował się sam Kraśko.
W obronie Kraśki stanął Waldemar Kuczyński, znany ekonomista i dziennikarz. Stwierdził, że "nie wierzy", by obecny gwiazdor TVN nie płacił podatków świadomie.
„Nie wierzę, by nie płacił świadomie. Ja przed laty wpadłem na 90 tysięcy złotych nie zapłaconego VAT, bo nie wiedziałem że mam płacić. To było dla mnie dużo pieniędzy”
Nie wierzę,by nie płacił świadomie. Ja przed laty wpadłem na 90 tysięcy złotych nie zapłaconego VAT, bo nie wiedziałem że mam płacić. To było dla mnie dużo pieniędzy.
— Waldemar Kuczyński. (@PanWaldemar) June 10, 2022
Zastanawiający jest fakt, że ekonomista nie potrafił prawidłowo rozliczać się z urzędem skarbowym. Portal tvp.info przypomina również, że Kuczyński w rządzie Buzka pełnił funkcję doradcy ekonomicznego premiera.