Polskie siatkarki pokonały Bułgarię 3:0 (25:12, 25:22, 25:23) na inaugurację drugiego turnieju Ligi Narodów w Bangkoku. To czwarte zwycięstwo drużyny Stefano Lavariniego, która po pierwszym tygodniu rywalizacji utrzymuje miejsce w ścisłej czołówce tabeli.
1200 punktów Stysiak, Polki z pewnym zwycięstwem
Spotkanie miało również wymiar historyczny. Magdalena Stysiak, dla której był to pierwszy występ w VNL 2026, przekroczyła granicę 1200 zdobytych punktów w tych rozgrywkach. Atakująca potrzebowała zaledwie dwóch „oczek”, ale zakończyła mecz z dorobkiem dziewięciu punktów (7 ataków, 1 blok, 1 as). Z 1207 punktami na koncie awansowała na czwarte miejsce w klasyfikacji wszech czasów, ustępując jedynie Ebrar Karakurt, Britt Herbots i Brayelin Martinez.
Nie znalazłam dziś rytmu meczowego, szczerze mówiąc. Nie podobała mi się moja gra, ale najważniejsze jest zwycięstwo. Potrzebuję jeszcze trochę czasu, by wrócić do pełni formy
– powiedziała Stysiak w rozmowie z VBTV.
Polki rozpoczęły mecz znakomicie. W pierwszym secie dominowały w każdym elemencie – świetnie funkcjonował blok, a Katarzyna Wenerska perfekcyjnie prowadziła grę. W kolejnych partiach Bułgarki postawiły trudniejsze warunki, jednak biało‑czerwone utrzymywały kontrolę, choć w trzecim secie pozwoliły rywalkom odrobić siedmiopunktową stratę i objąć prowadzenie 23:22. W końcówce zachowały jednak chłodną głowę, zdobywając trzy ostatnie punkty.
Najwięcej punktów dla Polski zdobyła Julita Piasecka (12), a 19‑letnia Maja Koput dołożyła 10 „oczek”. W czwartek Polki zagrają z debiutującą w VNL Ukrainą, a później zmierzą się jeszcze z Holandią i Kanadą.