Helsińska Fundacja Praw Człowieka (HFPC) podała we wtorek, że skierowała do prokuratora generalnego „zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Prezes TK Julię Przyłębską”.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Zdaniem fundacji w latach 2015-2020 „w Trybunale Konstytucyjnym przez lata dochodziło do bezprawnego kształtowania i zmieniania składów orzekających w taki sposób, aby sprawy o istotnym znaczeniu ustrojowym i politycznym rozstrzygały składy dające gwarancję orzeczenia oczekiwanej treści”. Jak zaznaczyła HFPC, zawiadomienie do prokuratury jest efektem „trwających blisko sześć lat starań fundacji o dostęp do danych o zmianach składów, oraz ich analizy”.
We wtorek w TVN24 prokurator generalny, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek potwierdził otrzymanie zawiadomienia od Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. – Widziałem zawiadomienie, nadałem mu bieg – powiedział, nazywając je „bardzo poważną sprawą”.
Dziś do tej sprawy odniosła się sama Julia Przyłębska.
Zamieściła w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym zaprzecza oskarżeniom o niewłaściwe wyznaczanie składów sędziowskich i w konsekwencji uzyskiwanie pozycji w TK.
"Sędzia Trybunału Konstytucyjnego w sprawowaniu urzędu podlega wyłącznie Konstytucji. Ustawa regulująca zgodnie z delegacją konstytucyjną postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym określa zasady pierwszego wyznaczania składów rozpoznających sprawy, wskazując szereg czynników, które Prezes powinien uwzględnić. Ustawa nie opisuje jednak sytuacji zmiany składów, dla przykładu, w przypadku śmierci sędziego, wyłączenia na podstawie postanowienia Trybunału, choroby lub usprawiedliwionej nieobecności sędziego czy też zakończenia kadencji, jak i szeregu innych okoliczności" - wskazała Przyłębska.
Wskazała, że podczas kadencji jednego z byłych prezesów TK zastosowano zasadę vis maior (siły wyższej) i "Fundacja ani żaden innych podmiot nie zauważyli w tym działań naruszających normy prawa karnego".
"Przypominam, że w czasie mojej kadencji zmarło trzech sędziów, zaś 9 sędziów zakończyło kadencję, co wiązało się z koniecznością wyznaczenia składów orzekających, czego ustawa explicite nie reguluje. Powstają również inne nieprzewidziane ustawą zdarzenia, które wymagają podjęcia przez prezesa, jako organizującego pracę Trybunału, działań"
- dodała była prezes TK.