Były wiceszef MON Bartosz Kownacki jako pierwszy publicznie zwrócił uwagę, że służby aktywnie zajmują się Telewizją Republika. - Nie mam wątpliwości, że redaktor naczelny (Tomasz Sakiewicz -red.) pana stacji jest inwigilowany przez służby - powiedział polityk po wyjściu z utajnionych obrad Sejmu, które Donald Tusk poświęcił tematyce giełd kryptowalut, a szczególnie Zondacrypto.
Uważam, że ma to dużo szerszy zakres, jeśli chodzi o redakcję Telewizji Republika. Dzisiaj nikt nie ma w tej sprawie wątpliwości, o co w tej sprawie chodzi. Jednym z elementów, bo to też walka w Prawem i Sprawiedliwością jako jedyną realną opozycją, jest zniszczenie, nawet fizyczne zniszczenie - chodzi o pozbawienie możliwości nadawania - Telewizji Republika. O to chodziło od samego początku
- powiedział na antenie stacji gość Michała Rachonia w programie #Jedziemy.
Kownacki dodał, że afera wokół Zondacrypto, którą próbuje się zaatakować Republikę i niektórych polityków jest sprawą Donalda Tuska.
To sprawa, która wybuchła za (czasów rządu - red.) Donalda Tuska. To Donald Tusk ma wszelkie narzędzia i mógł z tą sprawą zrobić wszystko przez ostatnie lata, a poprowadził ją w taki, a nie inny sposób. Mam wrażenie, że chodziło o dokładnie o to, żeby zniszczyć swoich przeciwników politycznych
- podkreślił.
Dodał, że wygląda to jak dokładnie opracowana operacja. Skwitował, że chodzi o to, "żeby nie było wolnych mediów i nie było wolnych polityków".