Od kwietnia 2024 r. powiatem gliwickim kierowała koalicja radnych Koalicji Obywatelskiej oraz klubu SGL Wspólnie dla Gminy i Powiatu. Starostą był Dawid Rams (KO), funkcję wicestarosty pełnił Paweł Bryła (SGL), a członkiem zarządu pozostawał Piotr Solka (KO). Radni Prawa i Sprawiedliwości byli w opozycji.
- 26 czerwca br. w trakcie sesji absolutoryjnej, kiedy można było udzielić bądź nie - wotum zaufania zarządowi; starosta Dawid Rams i cały zarząd nie otrzymali go. Za jego udzieleniem wotum zaufania zagłosowało 8 radnych, 5 było przeciwnych, 5 wstrzymało się od głosu, 5 osób było nieobecnych. Rada liczy 23 radnych. Udzielenie wotum zaufania wymaga poparcia bezwzględnej większości. Ponieważ część osób była przeciwna, część się wstrzymała - poparcia zabrakło. Przez dwa miesiące zbierano podpisy pod petycją o odwołaniu zarządu, powiatu gliwickiego. Podpisało ją 7 tys. osób. Powiat ma ok. 115 tys. mieszkańców, ta liczba jest więc bardzo duża. Powiat gliwicki postanowił pójść w ślady Zabrza i pozbyć się nieudolnych władz z KO - tłumaczy "Niezależnej" Olaf Pest, radny Prawa i Sprawiedliwości, Rady Miasta Gliwice, społecznik, członek gliwickiego Klubu "Gazety Polskiej".
Zarzuty wobec starosty są poważne
- Petycja, to była całkowicie oddolna inicjatywa ludzi, którym zależy na dobru służby zdrowia, a szczególnie na szpitalu w Pyskowicach, o którym niestety głośno jest dziś w negatywnym świetle - nie kryje oburzenia Bartłomiej Kowalski, radny Sejmiku Śląskiego z Prawa i Sprawiedliwości.
W petycji mieszkańcy zarzucają Dawidowi Ramsowi brak przejrzystości działań, niedopełnianie obowiązków nadzorczych, ignorowanie protestów i konsultacji społecznych związanych z groźbą likwidacji szpitala w Pyskowicach. Mieszkańcy wskazują również na podejrzenia dotyczące konfliktu interesów, układów personalnych oraz działań na szkodę.
-To bardzo poważne zarzuty. Nic dziwnego, że obserwowaliśmy tak ogromną determinację obywateli – szczególnie, że akcja zbierania podpisów miała miejsce w okresie wakacyjnym - dodaje Bartłomiej Kowalski.
Zapytaliśmy, czy odwołany starostwa gliwicki Dawid Rams z KO, ma sobie coś do zarzucenia, ale nie odpowiedział na nasze pytanie.
Platforma się sypie
Do odwołania zarządu potrzeba było 14 głosów, czyli trzech piątych rady. Wniosek poparło 15 radnych. W radzie zasiada 5 osób z Prawa i Sprawiedliwości, 8 z bezpartyjnego stowarzyszenia SGL. Dwie osoby pozostają niezrzeszone. 8 radnych do czerwca br. miała Koalicja Obywatelska.
- Radna Patrycja Fiegler Platformy Obywatelskiej widząc, jak działa zarząd powiatu sama zrezygnowała z członkostwa w partii i poparła wniosek o odwołanie zarządu. Wniosek poparł również radny Jacek Jawramienko, który nadal w KO jest, co oznacza że dwóch radnych jeszcze do niedawna związanych z Platformą patrząc na to, jak funkcjonuje zarząd powiatu zdecydowało się jego rządy zakończyć - dodaje Olaf Pest.
Władza KO na Śląsku upada jak kostki domina
Media społecznościowe na Śląsku aż huczą. Dr nauk med. i nauk o zdrowiu, autor nowo powstającej książki "Śląsk to Polska" - Wacław Jan Kroczek w mediach społecznościach: -"Partyjna władza KO na Śląsku UPADA jak kostki domina. Rok 2024: Tarnowskie Góry, utrata koalicji w Radzie Miejskiej. Rok 2025: Zabrze. odwołanie prezydent Agnieszki Rupniewskiej i triumf Kamila Żbikowskiego. 2025: powiat gliwicki, odwołanie starosty".
- „Brawo! Następnym krokiem powinno być referendum w sprawie odwołania prezydent Katarzyny Kuczyńskiej-Budki - komentuje internautka na platformie "X".
- "To już niedaleko do prezydenta Gliwic" - czytamy w kolejnym wpisie w mediach społecznościowych.
- „Gmina po gminie. Miasto po mieście, odsuniemy ten mafijny układ od władzy, a na koniec rozliczymy” - zapowiada kolejny internauta na "X-ie".
Będzie koalicja z Prawem i Sprawiedliwością?
Na sesji sierpniowej nie została podjęta decyzja o wyborze nowych władz powiatu gliwickiego. Do czasu ich powołania będzie funkcjonował stary zarząd. Zanim jeszcze został odwołany wicestarosta z SGL Paweł Bryła sam złożył rezygnację. Zarząd będzie więc działać w składzie dwuosobowym, Dawid Rams i Piotr Solka. Obydwaj z KO.
-Żeby utworzyć nowy zarząd potrzeba poparcia 12 radnych. A skoro KO została wykluczona z rządzenia, myślę że ponownie nie otrzyma kredytu zaufania. Sesje odbywają się w powiecie w ostatni czwartek miesiąca, nowe władze najpóźniej mogą, więc być wybrane 25 września - wylicza Olaf Pest.