Gang "obcinaczy palców" to banda brutalnych przestępców, którzy popełniali okrutne zbrodnie. W latach 2000-2006 dokonali kilkunastu porwań - chcąc zmusić rodziny do zapłacenia okupów, wysyłali im odcięte palce uprowadzonych osób. Niektórych ofiar do dziś nie odnaleziono.
Wprawdzie w Sądzie Okręgowym w Warszawie zapadł wyrok skazujący zwyrodnialców, ale został zaskarżony i apelacja od lat nie została rozpoznana. Powód - sędziowie Sądu Apelacyjnego w Warszawie wyłączali się od orzekania w tej sprawie.
Aż doszło do kuriozalnej sytuacji - przewodniczący wydziału karnego sędzia Maciej Gruszczyński zwrócił się do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, uzasadniając to niemożnością skompletowania składu orzekającego.
Wskutek orzeczenia SN, akta wyruszyły z Warszawy do Łodzi.
Proces „obcinaczy palców” przeniesiony
Sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak, rzecznik ds. karnych SA w Warszawie potwierdziła, że „decyzja Sądu Najwyższego o przekazaniu sprawy innemu sądowi (...) podyktowana była niemożnością utworzenia 5-osobowego składu sądu orzekającego z udziałem sędziów niepodlegających wyłączeniu na podstawie art. 41 par. 1 kpk.”.
„Zarzuty obejmują jeden z kilku wątków sprawy określanej w mediach jako sprawa "obcinaczy palców" i wiążą się z działalnością zorganizowanej grupy przestępczej, wobec członków której toczyły się też inne postępowania, połączone wspólną podstawą dowodową (oskarżenie oparto m.in. na depozycjach tych samych świadków). Część sędziów w Wydziale Karnym Sądu Apelacyjnego w Warszawie dokonywała już zatem ocen dowodowych, rozpoznając inne wątki działalności przestępczej tej samej grupy lub rozpoznając w odrębnych postępowaniach sprawy innych współoskarżonych o te same czyny”
- odpisała w odpowiedzi na pytania niezalezna.pl.
„Z uwagi na złożony charakter sprawy Przewodniczący Wydziału wyznaczył posiedzenie wstępne, na którym rozstrzygnięte zostaną wnioski dowodowe, wnioski formalne, a także ustalone zostaną terminy rozpraw i ich przebieg. Posiedzenie wstępne wyznaczone zostało na dzień 9 września 2026r., godzina 9.30, sala 3. Na posiedzenie wezwani zostali: prokurator, obrońcy oskarżonych, oskarżyciel posiłkowy i jego pełnomocnik” - przekazał nam s. Tomasz Szabelski, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Łodzi.
Nieprawomocne wyroki dożywocia
Niestety, do dzisiaj los niektórych osób pozostaje nieznany - tak jak uprowadzonego Hindusa Harisha H., czy córki znanego biznesmena z branży mięsnej Eweliny B. Prokuratura oskarżyła trzynaście osób z grupy "obcinaczy" - w akcie oskarżenia znalazło się również m.in. zabójstwo Mariusza M. czy też morderstwo w siłowni "Paker" w Warszawie.
Wyrok pierwszej instancji w sprawie bezwzględnej grupy bandytów zapadł w Sądzie Okręgowym w Warszawie dokładnie 12 września 2022 roku. Wszyscy zostali skazani na wieloletnie kary więzienia, a trzech z nich - Wojciech S., Krzysztof P. i Tomasz R. - usłyszało wyrok dożywocia.
Kary łączne, jakie wymierzono oskarżonym, to: Wojciech S. - dożywocie; Krzysztof P. - dożywocie; Tomasz R. - dożywocie; Marcin N. - 25 lat; Artur N. - 15 lat; Sebastian L. - 15 lat; Grzegorz K. - 15 lat; Tomasz R. - 15 lat; Krzysztof M. - 12 lat; Leszek Z. - 7 lat i 6 miesięcy; Wiesław B. - 7 lat; Jarosław R. - 3 lata i 6 miesięcy; Marcin S. - 4 lata.