– To nie jest grzywna osoby Gronkiewicz-Waltz; to komisja weryfikacyjna nałożyła grzywnę na prezydenta miasta stołecznego Warszawy – oświadczyła prezydent stolicy. Jak zaznaczyła, ona sama nie ma podstawy prawnej, by zapłacić grzywnę. HGW przypuściła też bezpardonowy atak na wiceszefa resoru sprawiedliwości.
– Jak posłuchałam ministra Jakiego, to ręce opadły – oznajmiła w czasie konferencji prasowej. – Po pierwsze mija się z prawdą, to jeszcze mija się z prawem, tak naprawdę to oni wyznaczyli, kto ma płacić tę grzywnę, to komisja napisała, że dotyczy to prezydenta Warszawy, w tym postanowieniu nie ma nawet mojego nazwiska, czyli nie osoba, tylko funkcja ma płacić tę grzywnę – oświadczyła Gronkiewicz-Waltz.
– On sam napisał i podpisał się pod tym postanowieniem, że to ma płacić prezydent, jakikolwiek prezydent, nieważne jakie ma nazwisko – kontynuowała. – Ja nie mam podstawy prawnej – upierała się.
.@hannagw: @PatrykJaki nie tylko mija się z prawdą, ale jeszcze mija się z prawem. To oni wyznaczyli kto ma płacić tę grzywnę #wieszwiecej pic.twitter.com/NRmJsXVXbZ
— TVP Info (@tvp_info) 4 sierpnia 2017
Jak oceniła, grzywny nakładane przez komisję weryfikacyjną „ani to jest kara dla miasta, ani to nie jest kara dla osoby”.
Powiedziała też, że to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zbada odwołanie prezydent stolicy od decyzji o ukaraniu jej grzywną za niestawianie się przed komisją. I kontynuowała atak na wiceministra sprawiedliwości.
– Ponieważ złożyliśmy do WSA odwołanie, w związku z tym to sąd administracyjny, nie komisja, nie ja i nie prezydent, zdecyduje, kto ma zapłacić i czy ma w ogóle płacić – oświadczyła, podkreślając, że „nie będzie wpadek pana Jakiego traktowała w sposób ulgowy”.
Niech on się trochę nauczy; ja rozumiem, że to potrwa, bo on jest politologiem z wykształcenia i na prawie się w ogóle nie zna i dlatego uważa, że jak jest „wola polityczna”, to takie jest prawo, ale tak jeszcze nie jest
– oznajmiła z butą. Oczywiście była też stara śpiewka o tym, że „komisja weryfikacyjna ma charakter polityczny”.
Komisja weryfikacyjna uchyliła decyzję wydaną z upoważnienia prezydent Warszawy w sprawie działki przy dawnej ul. Siennej 29 i odmówiła przyznania prawa użytkowania wieczystego do niej Maciejowi M., który uzyskał je w 2012 r. Rozprawa w sprawie Siennej odbyła się 25 lipca. Wówczas komisja po raz czwarty nałożyła na Hannę Gronkiewicz-Waltz karę 3 tys. złotych za niestawienie się tam w charakterze świadka.
Łącznie prezydent stolicy ma już do zapłaty 12 tysięcy złotych. O tym, że to nie sama Gronkiewicz-Waltz, a ratusz ureguluje te należności, informował członek komisji weryfikacyjnej Sebastian Kaleta. Jak mówił, wynika tak z pisma, które prezydent wystosowała do komisji.
Hanna GW powiedziała na konferencji ze nie ma jej nazwiska w postanowieniu komisji... A tak jest naprawde pic.twitter.com/P6UhIk4c0e
— PVS (@P__V__S) 4 sierpnia 2017