W sobotni wieczór doszło do kulminacji serii fałszywych zgłoszeń alarmowych. Po anonimowych zawiadomieniach najpierw o rzekomym pożarze, a następnie o zagrożeniu życia osób przebywających w budynku, na miejsce skierowano policję i straż pożarną. Funkcjonariusze siłowo weszli do domu rodzinnego Karola Nawrockiego w Gdańsku, wyważając drzwi. Interwencja trwała kilkanaście minut i zakończyła się ustaleniem, że mieszkanie było puste.
Wcześniej podobne fałszywe alarmy dotyczyły mieszkania prof. Sławomira Cenckiewicza, a jeszcze wcześniej lokali Tomasza Sakiewicza oraz innych dziennikarzy i współpracowników Telewizji Republika.
Dziś Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga wydała komunikat dotyczący śledztwa prowadzonego wraz z Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości, "w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej, mającej na celu popełnianie przestępstw, polegających głównie na zawiadamianiu różnych publicznych i niepublicznych instytucji o zagrożeniach, które w rzeczywistości nie istniały".
Śledczy przekazali, że utworzyła się - z wykorzystaniem "komunikatorów i platform internetowych" - w tej sprawie grupa ukierunkowana na działalność przestępczą. Jej członkowie mieli nie znać się osobiście i komunikować się internetowo.
"Grupa szybko zbudowała swoją hierarchię, która motywowała do tego aby się w niej piąć, ale również pozwalała na kontrolę wykonywania poleceń kierownictwa. Czynności śledztwa pozwoliły na ustalenie, że członkowie tej grupy zaangażowani byli również w pozostające w zainteresowaniu opinii publicznej zdarzenia z maja 2026 r."
- poinformowała prokuratura.
Dwa zatrzymania
Do pierwszego zatrzymania doszło 20 maja 2026 r. Zatrzymany mężczyzna usłyszał zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.
"Jego rola w świetle dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego, polegała na wykonywaniu czynności bezpośrednio wywołujących bądź zmierzających do wywołania reakcji służb w sytuacjach kiedy żadne zagrożenie nie istniało. W ten sposób wywołano kilka fałszywych alarmów, na które składały się kaskadowe zgłoszenia jednorazowo do kilkudziesięciu podmiotów publicznych"
- przekazano.
Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące.
24 maja 2026 r. doszło do kolejnego zatrzymania. Mężczyźnie zarzucono kierowanie grupą przestępczą oraz udział w wywołaniu kilkunastu fałszywych alarmów. Częściowo przyznał się do zarzucanych czynów i złożył wyjaśnienia. Dziś sąd ma rozpoznać wniosek o tymczasowy areszt dla zatrzymanego.
"Cały czas trwają intensywne czynności prokuratury i Policji, mające na celu ustalenie i wyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności zdarzeń objętych postępowaniem. Podkreślenia wymaga, że z uwagi na medialny charakter sprawy, a także jej społeczny wydźwięk w najbliższym czasie mogą pojawić się naśladowcy zatrzymanych osób. Prosimy o zachowanie spokoju, dużej ostrożności w reakcjach na niesprawdzone informacje, zrozumienie i umożliwienie służbom wykonywania ich działań"
- poinformowała prokuratura.
Dziś rano szef MSWiA poinformował o trzech zatrzymaniach, dodając, że trzecie to "świeże zatrzymanie".