Do silnego wstrząsu w kopalni Rudna doszło we wtorek ok. godz. 14. Miał on siłę górniczej "siódemki". Doszło do niego na oddziale G2 i G1 na głębokości 770 metrów.
Jak zaznaczył Kolasa, naruszanie struktury górotworu, w którym występuje pewna "równowaga naprężeń", powoduje, że rozcinanie tego górotworu wywołuje "zachwianie równowagi", a w konsekwencji wstrząsy.
"Podobnie w kopalniach, które nadzoruje dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach, w miejscach, gdzie prowadzona jest eksploatacja, nawet w pokładach niezaliczonych do odpowiedniego stopnia zagrożenia tąpaniami, mamy do czynienia ze wstrząsami górotworu, ale one są związane z prowadzoną eksploatacją"
- podkreślił.
Na pytanie o to, ile czasu może potrwać akcja ratunkowa górników, Kolasa odpowiedział, że w zależności od warunków panujących w kopalni. Dodał jednocześnie, że specyfika wyrobisk kopalni miedzi sprawia, że w części, w której dochodzi do eksploatacji, dojście do danego punktu może być "z wielu miejsc", co w znacznym stopniu spowalnia akcję ratowniczą.
12 stycznia w należącej do KGHM Polska Miedź kopalni Rudna po silnym wstrząsie górotworu doszło do wypadku, w wyniku którego zginął jeden górnik, a sześciu doznało niezagrażających życiu obrażeń. W wyniku oględzin skutków wstrząsu zjawisko zostało zakwalifikowane jako tąpnięcie samoistne - napisano w komunikacie przesłanym przez służby prasowe KGHM Polska Miedź. W rejonie zagrożenia były 24 osoby, 20 górników wydostało się samodzielnie, trzech rannych odkopali spod skał ratownicy. Czwartego poszkodowanego odnaleziono martwego.
Wstrząsy to naturalne zjawisko na terenie eksploatacji górniczej. Najczęstszą ich przyczyną jest następujące wskutek wydobywania węgla odprężenie górotworu, co skutkuje uwolnieniem się skumulowanej w nim energii. Takie wstrząsy można porównać do małych, lokalnych trzęsień ziemi. Najsilniejsze wstrząsy związane są z wyrównaniem naprężeń w ziemi, wywołanych kumulowaniem się wpływów eksploatacji górniczej i naprężeń naturalnych. Występują głównie tam, gdzie są uskoki tektoniczne.