Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Dziennikarz ma usunąć wpis na temat mec. Giertycha. „Na czas trwania postępowania”

Czy da się przywrócić usunięty wpis w serwisie Twitter? Nie da się. Tej wiedzy prawdopodobnie zabrakło sędziemu Konradowi Gradkowi, który - bez wyroku sądu - w ramach zabezpieczenia, nakazał usunięcia tweeta „na czas trwania postępowania”. Chodzi o głos dziennikarza TVP Michała Adamczyka w sprawie mec. Romana Giertycha.

Sprawa dotyczy wpisu dziennikarza z grudnia 2020 roku. Kilka dni wcześniej sąd w Poznaniu uchylił środki zapobiegawcze wobec Romana Giertycha, podejrzanego m.in. o „pranie pieniędzy”.

Przypomnijmy, że to pokłosie zatrzymania mecenasa oraz 11 innych osób w połowie października w związku ze śledztwem dotyczącym wyprowadzenia i przywłaszczenia łącznie ok. 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej Polnord.

„Pewien mecenas, który miał mieć końskie zdrowie, a jednak zemdlał na zawołanie, próbuje teraz przekonać, że kupno willi we Włoszech, defraudacja 92 mln zł i przyjęcie wielomilionowych korzyści finansowych nie mają żadnego znaczenia, bo teraz trzeba zrobić ukraiński Majdan...”

- to treść wpisu Adamczyka, za który dziennikarz otrzymał pozew od mec. Giertycha o ochronę dóbr osobistych.

Mec. Roman Giertych pokazał w środę postanowienie z niejawnego posiedzenia Sądu Okręgowego Warszawa-Praga, które wydał sędzia Konrad Gradek. Wynika z niego, że Adamczyk ma natychmiast usunąć wpis „ma czas trwania postępowania”.

Dziennikarz TVP ma także zakaz publikacji przez okres jednego roku informacji o „jakiejkolwiek defraudacji środków pieniężnych i przyjęcia wielomilionowych korzyści finansowych” przez mec. Giertycha.

Adamczyk w rozmowie z portalem tvp.info przekazał, że „decyzja zostanie zaskarżona”.

- W odróżnieniu od mecenasa Giertycha nie mam zamiaru szerzej komentować sprawy do czasu jej ostatecznego rozstrzygnięcia i zakończenia.
- konkluduje dziennikarz.

Źródło: tvp.info, Twitter, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej