Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Drastyczne zdjęcia zwłok i zarzuty wobec prosektorium Szpitala Południowego. Nowe wątki

Sprawa warszawskiego Szpitala Południowego ma kolejne odsłony. Pojawiły się doniesienia o drastycznych zdjęciach ludzkich zwłok publikowanych w mediach społecznościowych, relacje rodzin o promowaniu jednego zakładu pogrzebowego oraz zarzuty dotyczące prowadzenia prywatnej działalności na terenie publicznego prosektorium. Nie ustalono jednak, kogo przedstawiają fotografie zamieszczane w internecie. Do sprawy odniósł się na konferencji prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Jednym z głównych wątków najnowszej publikacji Portalu Zero jest aktywność w mediach społecznościowych Artura Habowskiego, koordynatora prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie.

Jak opisuje redakcja, na prowadzonym przez niego profilu na Instagramie publikowane są fotografie przedstawiające rozczłonkowane ludzkie ciała. Wśród nich mają znajdować się zdjęcia osób spalonych, po dekapitacji czy z ranami postrzałowymi. Część materiałów została oznaczona przez Instagram jako treści drastyczne i jest dostępna dopiero po potwierdzeniu przez użytkownika.

Autorzy publikacji podkreślają jednak, że nie udało się ustalić, czyje ciała przedstawiają publikowane fotografie. Jeden z rozmówców redakcji, związany ze Szpitalem Południowym, przypuszcza, że mogą pochodzić ze szpitalnego prosektorium. Autorzy tekstu wyraźnie zaznaczają jednak, że nie zostało to potwierdzone.

Co ustalili śledczy?

Stan postępowań przedstawił na konferencji prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jak poinformował, w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Ursynów od 1 stycznia 2023 roku prowadzonych było i jest 32 postępowania dotyczące Szpitala Południowego. Spośród nich dwa dotyczyły lub dotyczą nieprawidłowości na terenie prosektorium.

Pierwsze z nich pozostaje w toku i dotyczy sfałszowania 20 kart zgonów. „Jesteśmy w trakcie zabezpieczania kart zgonów, które znajdują się w archiwum Urzędu Stanu Cywilnego" - przekazał prok. Piotr Skiba. „To postępowanie pozostaje w toku, nikt nie usłyszał zarzutów" - dodał.

Drugie postępowanie dotyczyło umieszczenia podsłuchów na terenie prosektorium - przy czym, jak zaznaczył prokurator, nie chodziło o salę sekcyjną, lecz o pomieszczenie biurowe, w którym odbywały się rozmowy z rodzinami odbierającymi dokumenty oraz zwłoki.

Urządzenia zostały bardzo szybko ujawnione. Badanie nie doprowadziło do ustalenia, by znajdowało się na nim jakiekolwiek nagrania. Zostało przeprowadzone wnikliwe postępowanie, które nie doprowadziło do ustalenia, by doszło do nagrania jakichkolwiek rozmów" - mówił prok. Skiba. Przesłuchany pracownik nie złożył wniosków o ściganie, a postępowanie zostało umorzone.

Prokuratura nie wiedziała o zdjęciach zwłok. Trwa analiza

Prokurator odniósł się też do kwestii promowania usług pogrzebowych. „W ramach tego dochodzenia były brane pod uwagę kwestie związane z oferowaniem pomocy przy wyborze jakiejkolwiek firmy zajmującej się pochówkiem. Analizowany był materiał dowodowy, przesłuchiwani byli świadkowie. Takie praktyki nie zostały stwierdzone" - przekazał. Jak dodał, „niewykluczone, że podłożenie tego urządzenia miało na celu zarejestrowanie takich okoliczności".

Prok. Skiba przyznał również, że śledczy zapoznali się z materiałem opublikowanym w zero.pl i że częściowo nie jest on znany śledczym - np. w zakresie umieszczania zdjęć osób zmarłych w internecie. „W tym zakresie jest analizowany materiał pod kątem łączności przedmiotowo-podmiotowej z tymi dwoma postępowaniami. Czyli tym umorzonym i tym, które pozostaje w toku" - wyjaśnił.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska