Media ujawniły dziś kolejne informacje dotyczące afery w warszawskim Szpitalu Południowym. Tym razem chodzi o działalność związaną z prosektorium. Jego koordynatorem był Artur Habowski. Na prowadzonych przez niego profilach w mediach społecznościowych były publikowane - przez niekrótki okres czasu - fotografie przedstawiające rozczłonkowane ciała, w tym osoby po spaleniu, dekapitacji oraz z obrażeniami postrzałowymi. Część materiałów została przez poszczególne platformy opatrzona ostrzeżeniem o drastycznej zawartości i można je zobaczyć dopiero po dodatkowym potwierdzeniu. Jednak - wciąż są ogólnodostępne w sieci.
Szczegóły w artykule: Drastyczne zdjęcia zwłok w sieci i zarzuty wobec Szpitala Południowego. Nowe ustalenia
Profil usunięty, ale tylko na jednej platformie
Postanowiliśmy przyjrzeć się nieco bliżej medialnej działalności Habowskiego. Choć jeszcze dziś rano prowadzony przez niego instagramowy profil pod nazwą "@balsamista_eu" był dostępny - po kilku godzinach został prawdopodobnie usunięty. Teraz, przy próbie odwiedzenia witryny, pojawia się komunikat:
Niemniej, zanim profil został usunięty, mogliśmy dowiedzieć się z zawartych w biogramie informacji, że mężczyzna prowadzi kursy jako balsamista. Co więcej - sprzedaje również wyroby kosmetyczne poprzez oddzielną stronę internetową, którą promował na swoim Instagramie.
To jednak nie wszystko. "Balsamista.eu" istnieje również na platformie Facebook. Tam profil widnieje dalej, a zawarte na nim informacje również dotyczą szkoleń i wyrobów kosmetycznych. Ostatni opublikowany post jest sprzed kilku dni (22 czerwca) i czytamy w nim:
"Drodzy Obserwatorzy,
Jak zapewne większość z was już wie, Artur i ja podzieliliśmy się jeśli chodzi o firmę Balsamista. Prowadzi on sklep samodzielnie i wszelkie zapytania kierujcie do niego tutaj lub na firmowy numer telefonu. Natomiast ja prowadzę działalność szkoleniową w branży funeralnej pod nowym profilem".
Zdjęcia z sekcji zwłok wciąż ogólnodostępne
Przejrzeliśmy profil dokładnie - szczególnie pod kątem publikowanych zdjęć. W sekcji galerii wciąż znajdują się fotografie rozczłonkowanych ciał, organów czy... oczu zmarłego człowieka. Poniżej publikujemy przykładowe sekcje galerii, jednak z uwagi na poziom drastyczności ujęć - rozmazaliśmy ich widoczność: