Pożar na składowisku opon przeznaczonych do utylizacji wybuchł w piątek, 13 listopada. Opony były ułożone do wysokości 5 metrów na powierzchni około 1,5 ha. W czasie, gdy pożar był największy, płomienie sięgały kilkunastu metrów, a wielka chmura gęstego, duszącego dymu unosiła się nad okolicą. Z żywiołem walczyło przez kilka dni wiele zastępów straży.
"Dwóch 42-latków zostało zatrzymanych do tej sprawy i usłyszało zarzut sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach pod postacią pożaru"
- powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu Andrzej Kukawski.
Dodał, że prokuratura złożyła do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanych o podpalenie opon na okres trzech miesięcy. Sąd zgodził się na dwumiesięczny areszt.
Prokurator Kukawski potwierdził, iż mężczyźni złożyli wyjaśnienia, ale wskazując na dobro śledztwa, odmówił przekazania ich treści.
"Areszt zastosowano z uwagi na grożącą surową karę - od roku do 10 lat więzienia, a także obawę matactwa. Mężczyźni są podejrzani o intencjonalne sprowadzenie pożaru" - przekazał rzecznik prasowy.42-latkowie z powiatu bydgoskiego są powiązani z właścicielem składowiska, a wszystkie okoliczności sprawy są dokładnie ustalane.
"W tym momencie właściciel składowiska ma status pokrzywdzonego, gdyż to jego mienie spłonęło w pożarze" - powiedział prokurator Kukawski.
Wiceminister klimatu Jacek Ozdoba napisał w czwartek wieczorem w mediach społecznościowych, że w sprawie pożaru w gminie Unisław zatrzymano 2 osoby, które usłyszały zarzuty.
"Zastosowano również areszt tymczasowy. Brawo prokuratura, Inspekcja Ochrony Środowiska!!" - dodał wiceminister.