Marszałek Sejmu i przewodniczący Polski 2050 Szymon Hołownia 25 lipca 2025 roku w telewizyjnym wywiadzie powiedział, że sugerowano mu, aby opóźnił zaprzysiężenie Karola Nawrockiego na prezydenta i dokonał tym samym "zamachu stanu". - Mówię o "zamachu stanu", mając na myśli sytuację, w której prezydent został wybrany, a ja mówię: Nie podoba mi się ten prezydent, to może go nie zaprzysięgnę, pobędę sobie prezydentem, bo przecież takie były koncepcje - tłumaczył.
Pytany, kto składał mu te propozycje, odmówił wymienienia nazwisk. Wspomniał natomiast o politykach, prawnikach i ludziach, którym "nie podobał się wynik wyborów prezydenckich".
Ruch Czarzastego pozwala na dodatkowe przesłuchanie
Uzupełniające przesłuchanie b. marszałka Sejmu, a obecnie wicemarszałka zaplanowane jest na piątek 24 kwietnia. Mają być poruszane kwestie, które pojawiły się w jedynym przesłuchaniu, w jakim do tej pory uczestniczył Hołownia. 10 października 2025 roku, na jego wniosek, zostało ono przerwane i zakończyło się na momencie zakończenia odpowiedzi na pytania prokuratora. Wówczas udział w nim wzięli prezes TK Bogdan Święczkowski oraz mecenas Bartosz Lewandowski - pełnomocnik KRS w ramach postępowania dotyczącego „zamachu stanu”, do którego dołączono wniosek o przesłuchanie marszałka w sprawie jego słów z lipca ubiegłego roku. W rozmowie z dziennikarzami mecenas Lewandowski mówił wtedy, że zarówno on, jak i prezes TK będą mieli do Hołowni „szereg dodatkowych pytań”. Od tego Czarzasty Hołownia nie stawiał się kilkukrotnie na kolejne wezwania śledczych.
Dlaczego prokuratura zdecydowała się teraz na taki ruch? Kancelaria Sejmu przesłała bardzo obszerną dokumentację – kilka tysięcy kart.
Dokumenty zostały przeanalizowane. Widzimy po tej czynności konieczność zadania dodatkowych pytań. Mamy informacje od pełnomocników organów uznawanych przez referenta sprawy za organy poszkodowane w sprawie, że część pytań, które chce zadać prokurator pokrywa się z ich pytaniami
– przekazał w rozmowie z Niezalezna.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba.
Śledczy zabezpieczyli się przed ponownym unikaniem zeznań przez Hołownię.
Termin uzupełniającego przesłuchania został ustalony w dniu, w którym nie jest przewidywany obowiązek uczestnictwa w pracach Sejmu. Taki harmonogram prac w Sejmie, komisjach został przesłany bardzo szybko przez aktualnego marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Jego zaangażowanie w doprowadzeniu sprawy jest widoczne
– podkreślił Skiba.
Brak stawiennictwa na przesłuchaniu 24 kwietnia będzie miał konsekwencje dla Hołowni. Ta rozważa wniosek o nałożenie na świadka porządkowej kary pieniężnej za nieusprawiedliwione niestawiennictwo Hołowni na poprzednie wezwania.
Zeznania ludzi Hołowni
W poniedziałek – jak informuje Niezależna.pl Prokuratura Okręgową w Warszawie - została przesłuchana partyjna koleżanka Hołowni – Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Pod koniec lipca minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z Polski 2050 powiedziała, że po wyborach prezydenckich "cała grupa polityków największej partii koalicyjnej zaczęła huśtać nastrojami społecznymi". Podobnie jak Hołownia, nie wymieniła nikogo z nazwiska. Mówiła też, że "były naciski i to też publiczne, żeby nie zwoływać" Zgromadzenia Narodowego i przyznała, iż sama takich słów, którymi posłużył się Hołownia, by nie użyła.
Z przedstawicieli Polski 2050 ma w najbliższym czasie zeznawać Paweł Śliz.
Prokuratura ma też przesłuchać posła KO Janusza Cichonia i europoseł Kamilę Gasiuk-Pihowicz.
Na początku kwietnia był przesłuchany były premier Mateusz Morawiecki (PiS). Wcześniej zeznawali m.in. europosłowie Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński oraz przewodniczący PKW Sylwester Marciniak.