Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Czarzasty nie wpuścił do Sejmu również dziennikarza Domu Wolnego Słowa. "Zesputy, zły człowiek"

Trzeba sobie jasno powiedzieć - gdyby były jakieś uwagi, to te informacje powinny trafić do Adama Borowskiego wcześniej. Nie na wieczór przed imprezą, co pokazuje, że było to działanie celowe. A to, że red. Lisiewicz nie jest wpuszczany do Sejmu Włodzimierza Czarzastego - nie dziwi nas to. Mamy do czynienia z człowiekiem, który jest zepsuty, jest złym człowiekiem. Nie dziwmy się, że podejmuje takie decyzje - mówił na antenie Republiki poseł PiS Andrzej Śliwka.

Autor:

 

Adam Borowski, legendarny opozycjonista jest organizatorem konferencji czeczeńskiej z okazji 30. rocznicy śmierci Dżochara Dudajewa, która odbywa się pod hasłem „Niezłomna Czeczenia”.  Ma się rozpocząć się w czwartek o godzinie 11.00 w Sali Kolumnowej w Sejmie. 

Jak poinformował w środę portal Niezależna.pl Adam Borowski, na konferencję zostało zaproszonych 96 osób zasłużonych dla Czeczenii, którzy musieli uciec z rodzinnych stron przed rosyjską agresją i prześladowaniami. Zgodę na wejście do Sejmu otrzymało tylko 34. zaproszonych gości. Według relacji Adama Borowskiego, na liście 62. osób, którym nie pozwolono na pojawienie się w gmachu parlamentu, są „ci, którzy pomagają czeczeńskim oddziałom na Ukrainie”.  

Nie wyrażono zgody m.in. na udział znanego obrońcy praw człowieka Saida-Amina Ibragimowa. To czeczeński polityk i działacz niepodległościowy, który był związany z obozem Dżochara Dudajewa podczas pierwszej wojny czeczeńskiej w latach 90. XX wieku. 

Na konferencję nie zostanie, decyzją władz Sejmu, wpuszczony także zastępca red. naczelnego "Gazety Polskiej" - red. Piotr Lisiewicz.

Szczegóły w artykule: Czarzasty zamyka Sejm przed ofiarami Putina. Skandaliczna decyzja uderza w wolną Czeczenię

Od godzin porannych Adam Borowski jest obecny w Sejmie. Próbował dowiedzieć się, dlaczego część uczestników nie została wpuszczona do gmachu Sejmu. Rzetelnej informacji nie otrzymał.  

Dziś na antenie TV Republika, dyrektor programowy stacji - Michał Rachoń przypomniał fragment dokumentu odtajnionego przez rząd Zjednoczonej Prawicy w 2023 roku. Fragment ten pochodzi z książki "Zgoda", którego dziennikarz, razem z prof. Sławomirem Cenckiewiczem, jest autorem. Mowa o raporcie z kontroli, jaka została przeprowadzona w SKW w 2016. O sprawie czeczeńskiej napisano w nim:

"W marcu 2011 r. doszło do wymiany korespondencji, z treści której wynika zainteresowanie FSB kwestią pozyskania informacji dotyczących problematyki czeczeńskiej (prośba o udostępnienie posiadanych przez stronę polską materiałów), strona polska wyraziła natomiast gotowość do podjęcia rozmów dotyczących bliższej współpracy z FSB. Jak wynika z posiadanej dokumentacji w okresie od marca do sierpnia 2011 r. nie doszło do spotkań między stroną polską i rosyjską".

Jak dodał dziennikarz, 3 strony niżej znajduje się fragment o okolicznościach rozpoczęcia formalnej współpracy. Poniżej fragment:

"Dnia 18 października 2011 r. Szef SKW – Janusz Nosek zwrócił się do Prezesa Rady Ministrów – Donalda Tuska o wyrażenie zgody na podjęcie formalnej współpracy ze służbami specjalnymi FR. Premier wydał zgodę w formie dopisku odręcznego na ww. piśmie.
Ustalono, że w Gabinecie Szefa SKW powstał dokument przygotowany w związku z wystąpieniem Szefa SKW przed sejmową Komisją ds. Służb Specjalnych, który zawiera informacje o udzieleniu 20 listopada 2012 r. ponownej zgody Premiera RP wydanej z jego upoważnienia przez sekretarza stanu w KPRM Jacka Cichockiego na współpracę ze służbami specjalnymi Federacji Rosyjskiej".

"Odpowiedzialność za to ponosi cała koalicja"

- Dzisiaj ludzie, którzy za to odpowiadają rządzą polskim systemem bezpieczeństwa - powiedział dziennikarz. 

Gościem red. Rachonia był Andrzej Śliwka, poseł PiS. Jak przyznał, zna ten dokument.

"Jest to jeden z dokumentów, który pokazuje sposób działania władzy Donalda Tuska. To był akurat przykład z lat 2007-2014. Co jest obecnie - tego do końca nie wiemy. Było to jednak tylko jedno z działań, bo podobne działo się z białoruskimi opozycjonistami. Tak było m.in. przy sprawie Aleksieja Bialackiego, gdzie i prokuratorzy i minister Sikorski przekazywali władzy szczegółowe dane wrażliwe dotyczące opozycjonistów białoruskich. To samo dotyczyło Czeczeńców, którzy walczyli z imperialnym państwem Władimirem Putinem, z tym system, który stworzył. Jest to działanie, które pokazuje nam dziś wyraźnie, że rządzą Polską ludzie, którzy jeśli mogą - idą na rękę zbrodniarzom. Idą na rękę tym, którzy mordują - nie tak, jak mówi Sikorski "detalicznie" ludzi, a hurtowo dokonują zbrodni ludobójstwa. To, co działo się w Czeczeni, było kamieniem węgielnym budowy pozycji Władimira Putina. Nie znam wszystkich ludzi, którzy zostali zaproszeni, ale Adam Borowski jest osobą, która zawsze dokonywała należytej dokładności"

– mówił polityk.

- Z 96 osób, 60 nie uzyskało zgody, żeby wejść. W tym - Piotr Lisiewicz, zastępca red. naczelnego "Gazety Polskiej". Człowiek, który od kilkudziesięciu lat opisuje szczegółowo zbrodnie Federacji Rosyjskiej - wskazał Rachoń.

Trzeba sobie jasno powiedzieć - gdyby były jakieś uwagi, to te informacje powinny trafić do Adama Borowskiego wcześniej. Nie na wieczór przed imprezą, co pokazuje, że było to działanie celowe. A to, że red. Lisiewicz nie jest wpuszczany do Sejmu Włodzimierza Czarzastego - nie dziwi nas to. Mamy do czynienia z człowiekiem, który jest zepsuty, jest złym człowiekiem. Nie dziwmy się, że podejmuje takie decyzje. Odpowiedzialność za to ponoszą wszyscy, którzy podnieśli rękę, wybierając go na marszałka Sejmu. 

– ocenił Śliwka.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej