Czarzasty chce stawiać Ziobrę przed Trybunałem Stanu. Jego emocje studzi... koalicjant! [SZCZEGÓŁY]
Kilka dni temu Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu przekazał, że wniosek o postawienie Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu jest gotowy. Według niego, będzie procedowany na początku przyszłego miesiąca. Jednak - zapał Czarzastego ostudził Marek Sawicki (PSL). "Panie marszałku Czarzasty, nie będzie tych głosów, bo nie mamy takiej większości parlamentarnej" - ocenił.
Fot. Tomasz Jędrzejowski//Fot. Tomasz Jędrzejowski/Fot. Tomasz Jędrzejowski - Gazeta Polska
Marek Sawicki//Włodzimierz Czarzasty//Zbigniew Ziobro
W środę marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował, że wniosek o postawienie byłego ministra sprawiedliwości, posła PiS - Zbigniewa Ziobry - przed Trybunałem Stanu jest gotowy. Jak dodał, "należy się spodziewać, że będzie procedowany na początku kwietnia".
Aby możliwe było postawienie posła przed Trybunałem Stanu i pociągnięcie go do odpowiedzialności konstytucyjnej oraz karnej, konieczne jest złożenie wstępnego wniosku popartego przez co najmniej 115 parlamentarzystów. Następnie sprawa kierowana jest do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, która ją analizuje. Ostateczną decyzję podejmuje Sejm – uchwała o postawieniu przed Trybunałem Stanu musi zostać przyjęta większością 3/5 głosów, czyli co najmniej 276 posłów, przy obecności minimum połowy ustawowego składu Izby.
Sawicki studzi emocje Czarzastego
Okazuje się, że koalicja rządząca nie jest w tej kwestii zgodna z Włodzimierzem Czarzastym. Marek Sawicki (Polskie Stronnictwo Ludowe), goszcząc na antenie Radia Zet, zwrócił się do koalicyjnego kolegi słowami:
"Panie marszałku Czarzasty, nie będzie tych głosów, bo nie mamy takiej większości parlamentarnej [do postawienia polityka przed Trybunałem Stanu]. Nie mamy, po drugie nie ma czasu na przygotowanie wniosku o postawienie przed Trybunał".
Jak stwierdził - "praca komisji odpowiedzialności konstytucyjnej, a w tej komisji pracuję, to nie jest, że tak powiem, łapanie pcheł, tylko żmudna, ciężka robota i nie ma mowy, żebyśmy w dwa tygodnie rozpatrzyli wniosek o postawienie przed TS Zbigniewa Ziobry i żeby to można było w Sejmie przegłosować".
Jego zdaniem - "z pewnością ta kadencja Ziobry przed TS nie postawi".