Dziś przed południem w siedzibie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbyła się konferencja, na której Donald Tusk ogłosił nazwiska nowych ministrów. W ramach zmian personalnych w nowym rządzie funkcję ministra sprawiedliwości obejmie Waldemar Żurek, zastępując Adama Bodnara. Do składu rządu powróci Marcin Kierwiński, natomiast z funkcją pożegna się m.in. Izabela Leszczyna, która odpowiadała za resort zdrowia. Tekę ministra sportu stracił z kolei Sławomir Nitras, którego zastąpi Jakub Rutnicki. Są też inne zmiany, które komentował w Telewizji Republika Przemysław Czarnek (PiS).
Marta Cienkowska w Ministerstwie Kultury
Ministerstwo Kultury to jest akurat to miejsce, z którym mam nawet delikatną nadzieję. Wynika ona z jednej rzeczy - gorszego ministra kultury niż dotychczasowa pani minister nie było. Mam nadzieję, że pani minister z Polski 2050 przywróci pieniądze na Muzeum Rzezi Wołyńskiej, Centrum Prawdy i Pojednania w Chełmie, nie będzie likwidować Muzeum Pamięć i Tożsamość Jana Pawła II, nie będzie tolerować tego rodzaju wybryków, jak wystawa "Nasi chłopcy" w Wehrmachcie. Bo mam nadzieję, że jest to zupełnie inny profil polityka, niż ta minister kultury, która była do tej pory
– ocenił Przemysław Czarnek.
Goszczący również w programie Bartosz Romowicz z Polski 2050 (kolega partyjny Marty Cienkowskiej), zobowiązał się do zorganizowania spotkania Czarnka z nową minister i zapewnił, że jest to "człowiek dialogu".
Maciej Berek ministrem nadzorującym politykę rządu
Przemysława Czarnka zadziwiła jednak rola nowego ministra, który jak się wydaje, ma wyręczać samego premiera.
Są zmiany w tym rządzie jeszcze lepsze! Otóż jest pan minister Berek, który ma funkcję ministra do spraw nadzorowania wdrażania polityki rządu. To kim będzie premier w tym rządzie teraz? To jest dublowanie pozycji. Jeżeli on jeszcze musi mieć ministra do nadzorowania wdrażania polityki rządu, to znaczy, że co? Tusk wyjeżdża i musi go ktoś zastępować?
– śmiał się Czarnek.
Waldemar Żurek w Ministerstwie Sprawiedliwości
Dyskusja dotyczyła także zmian w resorcie sprawiedliwości. Bartosz Romowicz narzekał, że w tym resorcie żadna kandydatura nie zadowoliłaby prawej strony dyskusji politycznej.
Mnie by usatysfakcjonował minister, który by gwarantował przestrzeganie ustaw. Minister Żurek gwarantuje nieprzestrzeganie - wielokrotnie o tym z nim rozmawiałem, jeszcze kiedy był w KRS-ie. Opowiadał takie bzdury, jeśli chodzi o wymiar sprawiedliwości, jeśli chodzi o system prawny w Polsce i system prawny Unii Europejskiej, że gwarantuje tylko powiększenie chaosu i anarchii
– odpowiedział Przemysław Czarnek.
"Nie wiem dlaczego Żurek ma zostać ministrem, ale jak słyszymy wypowiedź pana Tuska, że zadawano pytania wielu osobom i tylko jedna się zgodziła - nie mógł jeszcze ujawnić nazwiska, teraz już wiemy, że to Żurek - to znaczy, że był ostatnim wyborem. Już nikt nie chciał wchodzić do tego ministerstwa, które zostało absolutnie zdewastowane przez Bodnara i brać na siebie tej wielkiej odpowiedzialności" - kontynuował.
Dodał, że "mamy do czynienia albo z masochistą, albo z człowiekiem, który nie zna żadnych granic i w związku z tym będzie robił taką awanturę w wymiarze sprawiedliwości, że to się w głowie nie mieści". "Nie wróży to dobrze Polsce" - ocenił Czarnek.
Oglądaj Telewizję Republika na żywo: