"Zatrzymanie 48-latka było wynikiem skrupulatnej pracy śledczych. Operacyjne ustalenia, analizy i szczegółowo prowadzone czynności procesowe doprowadziły do namierzenia mężczyzny. W akcji zatrzymania policjanci ze stołecznego „terroru” byli wpierani przez kontrterrorystów z CPKP „BOA”, specjalistów z Laboratorium Kryminalistycznego KSP oraz policjantów z Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego KSP"
– informują mundurowi.
Podczas akcji konieczne okazało się siłowe wejście do jednego z mieszkań na terenie stolicy. W trakcie przeszukania zabezpieczono sprzęt elektroniczny, w tym komputery przenośne, nośniki danych i telefony. Policjanci odnaleźli również odznaki różnych służb, a także broń, jej części oraz znaczną ilość amunicji. W lokalu znajdowały się ponadto dokumenty wystawione na inne osoby, między innymi dowody osobiste, prawa jazdy i karty pobytu. Dodatkowe niebezpieczne przedmioty, w tym amunicję i dziesięć pocisków artyleryjskich, odkryto w samochodzie użytkowanym przez zatrzymanego.
Po wykonaniu czynności mężczyzna został osadzony w policyjnej izbie zatrzymań, a wszystkie zabezpieczone przedmioty przekazano do dalszych badań.
Siedem zarzutów
Prokuratura przedstawiła 48-latkowi siedem zarzutów. Obejmują one m.in. kierowanie do organów państwowych zawiadomień zawierających nieprawdziwe informacje o przygotowaniach do zamachów na wysokich rangą przedstawicieli władz, przy jednoczesnym podszywaniu się pod osoby pełniące wcześniej istotne funkcje publiczne. Śledczy zarzucają mu również przechowywanie cudzych dokumentów oraz nielegalne posiadanie broni i amunicji. Z ustaleń wynika, że do przesyłanej korespondencji dołączał różnego rodzaju przedmioty i dokumenty, aby nadać swoim twierdzeniom pozory wiarygodności, a jednocześnie skierować podejrzenia na osoby niemające związku ze sprawą. Jedna z przesyłek zawierała amunicję.
"Śledczy nie wykluczają, że podejrzany może mieć związek również z innymi podobnymi przestępstwami"
– przekazała policja.
Za zarzucane czyny grozi mu kara ośmiu lat więzienia. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Wysyłał zawiadomienia o rzekomych przygotowaniach do zamachów na Prezydenta RP i Ministra Spraw Zagranicznych.
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) May 31, 2026
Operacyjne ustalenia, analizy i szczegółowo prowadzone czynności procesowe doprowadziły do namierzenia i zatrzymania 48-latka w jednym z mieszkań na terenie Warszawy.… pic.twitter.com/UEOMZTHfEL
Do zatrzymania 48-latka odniósł się minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. - Kolejny zatrzymany ws fałszywych alarmów i podszywania się pod inne osoby. Tym razem w innej sprawie niż te ostatnio. To znany warszawski adwokat - przekazał na platformie X.
Kolejny zatrzymany ws fałszywych alarmów i podszywania się pod inne osoby. Tym razem w innej sprawie niż te ostatnio. To znany warszawski adwokat.
— Marcin Kierwiński (@MKierwinski) May 31, 2026