Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

"Rynek to czuje. A rząd? Zajęty sobą". Gorące lato, ale chłodne wieści dotyczące gospodarki

"Minęło pół roku, a zamiast realnych działań, mamy kolejne rekonstrukcje rządu, roszady i „nowe otwarcia” - które trudno zliczyć, bo to już chyba piąte nowe otwarcie tego roku. Tymczasem gospodarka nie czeka na lepszy moment, nie da się przeczekać ani zagadać" - napisał na Facebooku Mateusz Morawiecki (PiS). Były premier przedstawił niewygodne fakty na temat polskiej gospodarki. "Rynek o czuje, a rząd? Zajęty sobą" - ocenił.

Reklama

Dziś przed południem w siedzibie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbyła się konferencja, na której Donald Tusk ogłosił nazwiska nowych ministrów. W ramach zmian personalnych w nowym rządzie funkcję ministra sprawiedliwości obejmie Waldemar Żurek, zastępując Adama Bodnara. Do składu rządu powróci Marcin Kierwiński, natomiast z funkcją pożegna się m.in. Izabela Leszczyna, która odpowiadała za resort zdrowia. Tekę ministra sportu stracił z kolei Sławomir Nitras, którego zastąpi Jakub Rutnicki.

Sprawę rekonstrukcji rządu komentują politycy koalicyjnych ugrupowań, ale także opozycja. Krytyczny głos zabrał m.in. były premier Mateusz Morawiecki.

Lato przynosi gorące temperatury, ale chłodne wieści z gospodarki: – Nowe zamówienia w przemyśle w czerwcu spadły o 6,4% r/r – spadek produkcja budowlanej ujęciu kwartalnym – Bezrobocie w górę do 5,2% – Sprzedaż detaliczna znów słabsza niż oczekiwano – tylko +2,2%, choć miało być lepiej – A konsumenci… coraz częściej spodziewają się wyższej inflacji

– napisał na Facebooku.

"Trudno nie odnieść wrażenia, że “przełom”, o którym Donald Tusk mówił z młodzieńczym zapałem na GPW w lutym, był raczej przełomem PR-owym niż gospodarczym" - dodał. Zdaniem Morawieckiego po pół roku z szumnych zapowiedzi zostały tylko "nowe otwarcia".

Kolejne rekonstrukcje rządu, roszady i „nowe otwarcia” - które trudno zliczyć, bo to już chyba piąte nowe otwarcie tego roku

– śmiał się z rządzących Morawiecki.

"Tymczasem gospodarka nie czeka na lepszy moment, nie da się przeczekać ani zagadać. I nie da się jej uratować kolejną konferencją lub rekonstrukcją. Ludzie to widzą. Rynek to czuje. A rząd? Zajęty sobą" - ocenił były premier.

Źródło: niezalezna.pl, Facebook
Reklama