W odpowiedziach na pytania dziennikarzy, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu, Piotr Skiba, stwierdził, że śledczy badają trzy kwestie związane z katastrofą F-16, w której zginął mjr Maciej Krakowian.
W pierwszej kolejności badamy wątek techniczny, druga kwestia - to czynnik ludzki, kwestia związana z sytuacją zdrowotną, manewrami dokonywanymi przez pilota itp. Trzeci wątek to kwestia m.in. logistyczno-techniczno-serwisowa. Zależało nam na jak najszybszym zgromadzeniu dokumentacji i materiału dowodowego - mówił prokurator.
Pytany o kwestię czarnej skrzynki, którą znaleziono już na miejscu katastrofy, stwierdził, że jej badanie przeprowadzone zostanie "jak najszybciej" i brać w nim udział będą specjaliści z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych w obecności prokuratora. Dodał, że "na raport końcowy będzie trzeba pewnie poczekać kilka miesięcy".
Potwierdził, że czarna skrzynka będzie badana za granicą.
- Czarna skrzynka będzie badana w autoryzowanym laboratorium i nie jestem w tym momencie pewny, czy Polska dysponuje takim laboratorium. Bierzemy pod uwagę, że będą te badania odbywały się poza granicami kraju
- powiedział Piotr Skiba.
Skiba potwierdził także wystąpienie dwóch incydentów, które miały miejsce w ostatnim czasie na lotnisku w Radomiu. - Samolot transportowy "Bryza" został uszkodzony podczas lądowania, a "Orlik" lądował bez podwozia - poinformował Polsat News.
- Nikt w związku z pewnymi uszkodzeniami pewnych samolotów nie poniósł żadnych szkód, natomiast te postępowania są prowadzone w sprawie. Nie łączymy ich na tym etapie z tragedią, która wydarzyła się wczoraj - ocenił prokurator.
Na pytanie o inne ustalenia Polsat News, jakoby przed czwartkowym startem miało dojść do scysji między mjr. Krakowianem a organizatorami lub obsługą, Skiba stwierdził, że nie dotarły do niego takie informacje i dodał, że "na terenie bazy w Radomiu trwają przesłuchania" prowadzone przez Żandarmerię Wojskową.
- Zabezpieczona jest dokumentacja tego oblotu. Wszystkie rozmowy między pilotem a wieżą są rejestrowane. Wszelkie informacje dotyczącego tego, jak wyglądały te bezpośrednie chwile poprzedzające to zdarzenia będą zabezpieczone
- dodał.
Nie wykluczył, że mogą być przesłuchiwane osoby, które rejestrowały wczorajszą katastrofę. Dodał, że część nagrań krążących po sieci została zabezpieczona.