30 lipca rozpoczęła się akcja zbierania podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum. Na ulice Warszawy wyszli wolontariusze ubrani w charakterystyczne pomarańczowe kamizelki i czapki, reprezentujący obywatelską inicjatywę - Stołeczną Operację Referendalną. Zbiórka podpisów potrwa do 28 września.
Potrzeba około 132 tysięcy podpisów
Jak przekazał w poniedziałek Maciej Wilk, do tej pory zebrano 40 tysięcy podpisów. Aby referendum mogło się odbyć, konieczne jest zebranie około 130 tysięcy podpisów.
Wielu powątpiewało w powodzenie naszej akcji. Dziś widać już wyraźnie, że jesteśmy dobrze zorganizowani, konsekwentni i zdeterminowani, aby do 28 września zebrać wymagane 130 tys. podpisów - i to z bezpiecznym zapasem
– napisał inicjator akcji.
Jak dodał - "za tymi 40 tysiącami podpisów stoją przede wszystkim nasi wspaniali wolontariusze. Dziesiątki osób przed albo po pracy, w weekendy i w swoim wolnym czasie wychodzą na ulice miasta i przez wiele godzin zbierają podpisy - całkowicie społecznie. To oni są siłą tej akcji. Chcę im wszystkim za tę pracę, wytrwałość i determinację serdecznie podziękować".
Wilk przypomniał, że akcja wystartowała w samym środku wakacyjnego szczytu urlopowego.
"Teraz wrzucamy kolejny bieg. W najbliższych tygodniach zobaczycie na ulicach Warszawy jeszcze więcej naszych wolontariuszy w charakterystycznych pomarańczowych kamizelkach i jeszcze więcej stanowisk oznaczonych proporcami z napisem REFERENDUM. Aktualne informacje o miejscach i godzinach zbiórek każdego dnia publikujemy w naszych mediach społecznościowych oraz na SOR.waw.pl"
– zapowiedział.
🚨 SOR: MAMY JUŻ 4️⃣0️⃣ 0️⃣0️⃣0️⃣ PODPISÓW
— Maciej Wilk 🇵🇱✌️ (@MacVVilk) August 17, 2026
Warszawa się budzi. Już ponad 40 000 Warszawianek i Warszawiaków podpisało wniosek o referendum w sprawie odwołania władz stolicy.
Wielu powątpiewało w powodzenie naszej akcji. Dziś widać już wyraźnie, że jesteśmy dobrze zorganizowani,… pic.twitter.com/tsErfPQ4pk