- Otrzymaliśmy informację, że członkowie rodziny nie mają kontaktu z bliskimi. Policjanci udali się pod wskazany adres na ul. Wyspiańskiego w Koszalinie i próbowali dostać się do mieszkania. Pukali, wołali, aby ktoś otworzył drzwi, ale nikt tego nie zrobił – przekazała rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie st. asp. Izabela Sreberska.
Na miejsce wezwano strażaków, aby ci pomogli siłowo wejść do lokalu. Rodzina poinformowała bowiem policję, że od kilku dni kontakt z nimi się urwał.
- Zanim straż pożarna podjęła te czynności, policjanci jeszcze raz pukali i wezwali, aby otworzyć drzwi. Wówczas otworzył je 53-letni mężczyzna, który na widok patrolu policji wpuścił ich do środka i wskazał miejsce, gdzie leżą dwa ciała – dodała Sreberska.
W mieszkaniu policjanci znaleźli ciała 69-letniej kobiety i 63-letniego mężczyzny. Oboje mieli rany cięte i kłute. 53-latek był mieszkańcem tego lokalu.