Prokuratura Rejonowa w Kaliszu oskarżyła Iwonę W. o sfałszowanie dwóch testamentów i używania ich jako autentyczne, za co grozi jej do 5 lat więzienia.
Obok głównej oskarżonej zarzuty usłyszały też dwie inne kobiety, które podpisały się na podważonych testamentach jako świadkowie. Jedna z nich już zmarła, druga mieszka w Niemczech.
Sprawa dotyczy zdarzeń z 2014 roku.
Kaliszanka Iwona W. zaprzyjaźniła się ze Stefanem Jakubowskim (jego brat wyraził zgodę na podanie nazwiska) w czasie, kiedy przeszedł on na emeryturę. Mężczyzna urodził się w Kaliszu, tam skończył Technikum Budowy Fortepianów, ale całe życie zawodowe spędził w Anglii, gdzie do dziś mieszkają jego dwaj synowie.
Na emeryturze coraz częściej wracał do Kalisza. W tym czasie spotykał się z oskarżoną oraz ze swoim bratem Andrzejem.
Po raz ostatni Stefan Jakubowski przyjechał do Kalisza 27 listopada 2014 r. i zatrzymał się w mieszkaniu oskarżonej. Do spotkania braci doszło 30 listopada.
Mężczyzna – jak relacjonuje jego brat - chorował na niewydolność oddechową i jego stan zdrowia pogarszał się.
"Przywiozłem mu wtedy specjalny aparat, który wzbogaca wdychane powietrze w tlen; kilka dni później brat zmarł"
- opowiadał mężczyzna w sądzie.
Po śmierci pana Stefana Iwona W. podczas spotkania z jego bratem pokazała mu kartkę zatytułowaną "Testament". Z treści wynikało, że cały majątek, szacowany na 280 tys. funtów – czyli mieszkanie w Kaliszu oraz dom w Maidstone w hrabstwie Kent w Wielkiej Brytanii "zmarły pozostawił na wyłączną własność bratu".
Dalej poinformowano, że z pieniędzy pochodzących ze sprzedaży domu Andrzej Jakubowski - jak wyjaśnił - miał wypłacić Iwonie W. 100 tys. funtów angielskich. "Moja wola jest ostateczna i nieodwołalna" – miał napisać zmarły.
Wkrótce pojawił się kolejny testament, z którego wynikało, że pozostałe po zmarłym mieszkanie w Kaliszu należy się w spadku synowi Iwony W.
"Od razu wiedziałem, że dokumenty są sfałszowane. Mój brat w 2007 roku pozostawił testament sporządzony u notariusza w Anglii, w którym cały majątek przekazał swoim synom" – powiedział brat zmarłego.
Andrzej Jakubowski złożył doniesienie do kaliskiej prokuratury, a ta wszczęła dochodzenie. Przesłuchano Iwonę W. oraz dwie kobiety, które spisały testament i się pod nim podpisały.
Postępowanie jednak po pewnym czasie umorzono. Andrzej Jakubowski złożył wtedy zażalenie do kaliskiego sądu. Sprawa wróciła do prokuratury z nakazem wszczęcia ponownego śledztwa, które zakończono aktem oskarżenia. Mężczyzna o sprawie zawiadomił też władze brytyjskie "ze względu na to, że szkoda dotyczy obywateli Anglii" - wyjaśnił.
W poniedziałek miał ruszyć proces w tej sprawie przed Sądem Okręgowym w Kaliszu. Nie doszło jednak do otwarcia przewodu. Termin został odroczony, ponieważ Andrzej Jakubowski złożył do sądu wniosek o przyznanie mu w sprawie statusu pokrzywdzonego.
"Taki status uzyskałem w prokuraturze, więc uważałem ten wniosek za zwykłą formalność" – wyjaśnił Andrzej Jakubowski.
Sąd nie uwzględnił wniosku twierdząc, że z aktu oskarżenia nie wynika, że mężczyzna został pokrzywdzony.
"Będziemy odwoływać się od tej decyzji, ponieważ oskarżona użyła mojego nazwiska i próbowała poprzez moją osobę wyłudzić pieniądze" – mówił brat zmarłego.
Dodał, że z Krajowego Rejestru Karnego wynika, że Iwona W. w 2012 r. została skazana w Niemczech za oszustwo i wyłudzenie w zawieszeniu na okres próbny do 2015 r. "Dowód w tej sprawie jest załączony do akt sprawy" - poinformował.
Kolejny termin rozprawy wyznaczono na 11 stycznia 2021 r.