W niedzielę wieczorem na antenie TV Republika Zbigniew Ziobro potwierdził ustalenia stacji i przyznał, że udał się do Stanów Zjednoczonych. W pierwszym wywiadzie zza oceanu w Republice mówił: „jestem w Stanach Zjednoczonych, wczoraj przyleciałem. Poruszam się po raz trzeci po USA, to niezwykle złożony, piękny kraj, najsilniejsza demokracja świata”. Głos w sprawie zabrał już minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, zapowiadając zwrócenie się do USA i Węgier „z pytaniem o podstawy prawne, które umożliwiły Zbigniewowi Ziobrze opuszczenie terytorium Węgier i wjazd do Stanów Zjednoczonych”.
Dzisiaj o tę sprawę pytany był w Radiu Zet marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty. Wtórował Żurkowi, że Polska powinna domagać się od Stanów Zjednoczonych ekstradycji Ziobry.
- Trzeba przemyśleć taką rzecz, jak to jest z tą przyjaźnią [z USA]. Uważam, że ona jest prawdziwa. Uważam że powinniśmy o USA zabiegać. Ale my mamy interesy w USA, USA mają interesy u nas. To wszystko musi się równoważyć, a NATO i przyjaźń wieloletnia o wiele bardziej zobowiązuje niż bronienie potencjalnego bandyty i złodzieja, któremu grozi 25 lat więzienia
– mówił.
Jak dodał - "jeżeli władze amerykańskie, nasz najbliższy przyjaciel, nie wyda pana Ziobry, to się okaże, że oceny, które miałem na temat przywództwa w USA się częściowo znowu potwierdzą i będziemy musieli jako państwo polskie przemyśleć jeszcze raz politykę w stosunku do różnych decyzji, które mamy z USA wspólnie podejmować".
W mediach społecznościowych trwa gorąca dyskusja wokół wyjazdu Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych. Jak wynika z analizy opublikowanej przez Res Futura Data House, większość komentarzy dotyczących działań rządu Donalda Tuska w tej sprawie ma wyraźnie krytyczny charakter.
Dominują negatywne komentarze wobec rządu
Z danych przedstawionych przez analityków wynika, że aż 60 proc. wpisów i komentarzy publikowanych w sieci zawiera frustrację, złość lub krytykę wobec działań obecnej władzy. Internauci zarzucają rządowi przede wszystkim brak skuteczności i niespójne działania.
Według analizy jedynie 18 proc. komentarzy miało charakter obrony rządu. Zasięg całej dyskusji miał sięgnąć około 12 mln użytkowników mediów społecznościowych.
Kolejna wizerunkowa wpadka?
Res Futura wskazuje, że w sieci pojawiło się wiele komentarzy sugerujących "chaos i bezradność państwa" wobec polityka opozycji.
Autorzy raportu podkreślają, że analiza objęła komentarze publikowane m.in. na Facebooku, platformie X, YouTubie, Instagramie i TikToku. Badano zarówno emocjonalny wydźwięk wpisów, jak i ich zasięg oraz intensywność reakcji użytkowników.
Sprawa wyjazdu Ziobry może okazać się kolejnym problemem wizerunkowym dla obozu Donalda Tuska. W sieci coraz częściej pojawiają się głosy, że zapowiedzi rzekomego rozliczania wobec polityków poprzedniej władzy rozmijają się z rzeczywistością.
Stosunek komentarzy w social media wobec działań 🟦rządu D. Tuska @PremierRP w kontekście wyjazdu 🟥Z. Ziobry @ZiobroPL do USA 10.05.2026
— Res Futura Data House (@Polityka_wSieci) May 10, 2026
🛜 Zasięg: 12MLN 🤖BOT spot - 8%
❌ 60% komentarzy w dyskusji - wyraźna frustracja, złość lub krytyka wobec rządu za brak zatrzymania… pic.twitter.com/OS5UJMV31h
Widzi to koalicjantka
Zjawisko, które pojawiło w mediach społecznościowych, zauważa również Magdalena Biejat (Nowa Lewica), wicemarszałek Senatu. W rozmowie z "Wirtualną Polską" przyznaje:
"Myśli, że będzie jeszcze trudniej ściągnąć Zbigniewa Ziobrę do Polski niż w przypadku Budapesztu po zmianie rządów?" - została zapytana polityk.
"Myślę, że tak. Nie bez powodu Zbigniew Ziobro wybiera sobie takie, a nie inne destynacje. [...] Wiemy, że to jest bardzo poważny problem na linii Polska-USA"
- mówiła dalej.
Jak stwierdziła, może się to kłaść cieniem na relacje polsko-amerykańskie.
"To jest bardzo poważny problem na linii Polska-Stany Zjednoczone. Natomiast mamy bliskiego sojusznika, który jeśli zdecyduje się chronić Zbigniewa Ziobrę, który jest ścigany przez polski wymiar sprawiedliwości, to będzie poddawał w wątpliwość demokratyczne procedury w Polsce i rządy prawa w Polsce. To jest poważny problem na linii polsko-amerykańskiej"
– powiedziała.