Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Śnięte ryby w Odrze. Są wyniki badań wody

Wyniki badań wody z Odry i jeziora Dąbie wykluczyły obecność tzw. złotej algi, która odpowiadała za katastrofę ekologiczną z 2022 roku. Sytuacja nadal pozostaje jednak niepokojąca - w próbkach stwierdzono bardzo niski poziom tlenu, wysokie zasolenie oraz podwyższone stężenie związków azotu i fosforu. To właśnie te czynniki mogły doprowadzić do lokalnego śnięcia ryb i mięczaków w rejonie Szczecina.

Autor:

WIOŚ przekazał w piątek uzupełniony komunikat dotyczący wyników badań wody w Odrze i jeziorze Dąbie w Szczecinie. Próbki pobrane 2 czerwca w trzech lokalizacjach wykazały wysokie zasolenie i niski poziom tlenu. Te informacje podano w środę. Pełna analiza, przedstawiona w piątek, wykazała, że przyczyną śnięcia ryb i innych organizmów wodnych nie jest tzw. złota alga.

- Zgodnie z procedurą monitorowania interwencyjnego Prymnesium parvum zostały pobrane próbki wody w trzech lokalizacjach: Bulwar Piastowski, Kanał Zielony, Port Jachtowy Marina Dąbie. Analiza wyników badań próbek wody pobranych z ww. miejsc nie wykazała obecności „złotej algi” w żadnym z nich

– poinformował rzecznik prasowy WIOŚ w Szczecinie Michał Ruczyński.

Rzecznik dodał, że badania fitoplanktonu wykazały dominujący udział zielenic w próbce pobranej z Kanału Zielonego oraz dominujący udział kryptofitów, wskazujący na możliwy proces eutrofizacji (przeżyźnienia) w próbce pobranej z jeziora Dąbie. W próbce pobranej przy Bulwarze Piastowskim nie stwierdzono dominanta.

- Analiza badań pod kątem substancji biogennych, związków azotu i fosforu, wykazała ich wysoki poziom, przy czym najwyższy w wodach jeziora Dąbie – przekazał Ruczyński. – Są to warunki sprzyjające dla rozwoju glonów i innych drobnych organizmów wodnych. Ma to znaczenie w kontekście ryb, ponieważ intensywny rozwój fitoplanktonu prowadzi do zaburzeń tlenowych w wodzie – wyjaśnił.

W komunikatach WIOŚ podkreślono, że obserwowane od poprzedniego weekendu na Odrze w okolicach Szczecina śnięcie ryb i mięczaków spowodowane jest m.in. wysokim zasoleniem. Brak opadów, niskie stany wód, wysokie temperatury spowodowały pogorszenie parametrów wody.

Rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej (Wody Polskie) Marek Synowiecki w rozmowie z PAP podkreślił, że obniżenie poziomu tlenu w wodzie spowodowane jest także przez zjawisko „umiarkowanej cofki” (wpychanie wody morskiej przez północny wiatr), a także wody opadowe „dość mocno zanieczyszczone”.

- Przyducha w Odrze to nagły spadek tlenu, ale chcę podkreślić, że ona nie ma charakteru masowego, tylko lokalny, ograniczony do odcinków szczecińskiego węzła wodnego w obrębie miasta i niektórych odcinków Regalicy (Odry Wschodniej). Gwałtowne spadki tlenu odnotowujemy w lokalnych zastoiskach i na odcinku miejskim – zaznaczył Synowiecki.

Rzecznik poinformował, że od soboty (30 maja) akweny monitoruje specjalna jednostka Wód Polskich.

- Patrolujemy okolice Kanału Zielonego, Odry Zachodniej, Trasy Zamkowej, a także Regalicy. Prowadzimy też codzienne pomiary tlenu w wodzie. Dyżury będą kontynuowane w przedłużony czerwcowy weekend, czyli 4-7 czerwca – zapowiedział Synowiecki.

Rzecznik Wód Polskich w Szczecinie zapewnił, że służby reagują na wszystkie zgłoszenia od wędkarzy i mieszkańców nadodrzańskich terenów. - Widok martwych ryb i skorupiaków powoduje emocje i spekulacje, a chcielibyśmy uniknąć paniki. Nie jest to zjawisko masowe i nie ma nic wspólnego z algami lub jakąś inną domniemaną katastrofą ekologiczną – stwierdził Synowiecki.

Potwierdziły to badania wody przeprowadzone przez WIOŚ z udziałem specjalistów Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Przeprowadzono je według procedury monitorowania interwencyjnego tzw. złotej algi, wdrożoną po katastrofie ekologicznej na Odrze w 2022 r. Cztery lata temu, w lipcu i sierpniu, obserwowane masowe śnięcie ryb, mięczaków, skorupiaków. Z rzeki wyławiano dziesiątki ton płoci, okoni, karpiowatych itd.

Badania próbek pobranych we wtorek (2 czerwca) obejmowały m.in.: odczyn pH, przewodność, tlen rozpuszczony, nasycenie tlenem, azot ogólny, azot Kjeldahla, azot amonowy, azot azotynowy, azot azotanowy, fosfor ogólny, chlorki oraz fitoplankton pod kątem Prymnesium cf. parvum. Analizy potwierdziły, że warunki wodne są trudne.

Temperatura wody w Odrze przy Bulwarze Piastowskim w centrum Szczecina wynosiła: 21,9 st. C., badanie tlenu rozpuszczonego wykazało 1,76 mg/l (warunki bytowania ryb to min. 4 mg/l), nasycenie tlenem: 20,3 proc. (stan poniżej 50 proc. oznacza zagrożenie dla organizmów wodnych, ryzyko tzw. przyduchy), przewodność: 1373 µS/cm, pH: 6,99 (norma to 6 – 8,5).

Badania próbek pobranych w Kanale Zielonym wykazały: temp. wody: 21,9 st. C., tlen rozpuszczony: 1,93 mg/l, nasycenie tlenem: 22 proc., przewodność: 1378 µS/cm, pH: 7,02. Znacznie lepsze parametry miała woda w porcie jachtowym na jeziorze Dąbie u ujścia Odry.

- Podczas oględzin przy Bulwarze Piastowskim stwierdzono obecność licznych martwych mięczaków oraz pojedynczych śniętych ryb małych rozmiarów. W Kanale Zielonym stwierdzono obecność licznych śniętych ryb małych rozmiarów, zgromadzonych w roślinności wodnej – podsumował Ruczyński.

Na Odrze i Regalicy w piątek rano rozpoczęła się akcja usuwania śniętych ryb z wody. Przystąpili do niej m.in. członkowie okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Szczecinie, straże rybackie z powiatów goleniowskiego, szczecińskiego i stargardzkiego, wędkarze.

- Wszyscy są na wodzie i zbierają ryby. Na szczęście nie ma ich dużo, ale są też duże ryby – ocenił specjalista ds. ochrony wód Mariusz Kiriaka z okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Szczecinie.

- One są przez wiatr wepchnięte w trzcinowiska; trzeba ich szukać i wyciągać po to, żeby nie było dalszych biogenów, żeby się nie przedostawały do wody. Każdy taki kilogram ryby wyciągnięty z wody to jest mniej biogenów, mniej azotu, mniej fosforu i mniej przyduchy w wodzie – dodał. 

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska