Do dramatycznego odkrycia doszło na obrzeżach Ciechanowa. Wszystko zaczęło się w sobotni wieczór, gdy spacerująca z psem para natknęła się przy ul. Płockiej na fragment ludzkiej dłoni. Po zgłoszeniu sprawy policji rozpoczęto przeszukiwanie okolicy.
Akcja trwała kilkanaście godzin. Kilkaset metrów od miejsca pierwszego znaleziska, w trudno dostępnym terenie porośniętym zaroślami, funkcjonariusze odnaleźli ludzkie szczątki w zaawansowanym stanie rozkładu.
Prokuratura: zgon mógł nastąpić zimą
Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski, odnalezione szczątki należą do mężczyzny. Wstępne ustalenia wskazują, że do śmierci mogło dojść kilka miesięcy temu.
W mało uczęszczanym terenie odkryte zostały ubrane, zeszkieletowane szczątki ludzkie mężczyzny, którego zgon mógł nastąpić zimą, na co wskazuje znaleziona odzież. Przy szczątkach znaleziono także telefon komórkowy oraz notatnik. Być może pomogą one w ustaleniu tożsamości mężczyzny
– przekazał prokurator.
Przy ciele nie odnaleziono żadnych dokumentów, dlatego śledczy będą wykorzystywać wszystkie dostępne przedmioty i badania, aby ustalić, kim był zmarły.
Zaplanowano sekcję zwłok
Na miejscu przeprowadzono szczegółowe oględziny. Jak dotąd nie stwierdzono obrażeń mechanicznych, które mogłyby wskazywać np. na udział wypadku komunikacyjnego lub użycie przemocy.
Śledczy zaplanowali sekcję zwłok. Prokuratura zamierza wszcząć śledztwo, które na obecnym etapie będzie prowadzone najprawdopodobniej w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.
Fragment dłoni najpewniej przeniosły zwierzęta
Prokuratura odniosła się również do okoliczności odnalezienia fragmentu dłoni, od którego rozpoczęła się cała sprawa.
Najprawdopodobniej w tym przypadku mamy do czynienia z działaniem zwierząt
– wyjaśnił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku, zaznaczając, że dłoń nie została oddzielona od ciała w sposób celowy ani mechaniczny.
Jeszcze przed formalnym wszczęciem śledztwa przesłuchano parę, która podczas spaceru dokonała makabrycznego odkrycia. W poszukiwaniach uczestniczyli policjanci oraz psy służbowe, w tym specjalnie wyszkolone do odnajdywania ludzkich zwłok.