Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Brak dokumentów ws. wyjazdu prokuratora Wełny? Zaskakujące ustalenia

Stowarzyszenie Veritas Et Ius poinformowało o ustaleniach prokuratora Andrzeja Golca, z których wynika, że Prokuratura Krajowa nie dysponuje dokumentacją dotyczącą zagranicznego wyjazdu prokuratora Marka Wełny, opisywanego wcześniej przez media w kontekście sprawy Zondacrypto. Brak tej dokumentacji, zdaniem stowarzyszenia, rodzi poważne pytania, które wymagają natychmiastowego i publicznego wyjaśnienia.

Jak przekazało Veritas Et Ius, prokurator Andrzej Golec ustalił poprzez wniosek o informację publiczną, że Prokuratura Krajowa nie posiada dokumentacji dotyczącej wyjazdu służbowego prokuratora Marka Wełny. Sprawa nawiązuje do wcześniejszych doniesień medialnych z lipca 2026 roku, według których Wełna miał spotkać się z byłym szefem giełdy kryptowalut Zondacrypto w hotelu w jednym z państw Zatoki Perskiej.

Stowarzyszenie podkreśla, że delegacja zagraniczna prokuratora powinna pozostawiać po sobie ślad formalny - decyzję o wyjeździe, jego cel, podstawę prawną, koszty oraz rozliczenie. Skoro takiej dokumentacji brakuje, zdaniem organizacji, kluczowe staje się pytanie o charakter wyjazdu.

"Czy Marek Wełna pojechał tam służbowo, czy prywatnie?" - pyta w swoim oświadczeniu Veritas Et Ius. Jak zaznacza stowarzyszenie, jeśli wyjazd miał charakter służbowy, powinny istnieć odpowiednie dokumenty. Jeśli natomiast był prywatny, sprawa - zdaniem organizacji - staje się jeszcze poważniejsza, ponieważ otwiera pytania o to, kto pokrył koszty podróży, hotelu i pobytu - sam prokurator, Skarb Państwa, czy być może osoba lub podmiot związany ze sprawą prowadzoną przez prokuraturę.

Stowarzyszenie: nie twierdzimy, że doszło do nadużyć, ale pytania są zasadne

Veritas Et Ius zastrzega w swoim oświadczeniu, że nie twierdzi, iż doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości. Jak podkreśla stowarzyszenie, brak dokumentacji w tego typu sytuacji rodzi jednak uzasadnione wątpliwości dotyczące potencjalnego konfliktu interesów, niedopuszczalnego finansowania wyjazdu, a w skrajnym wariancie - ryzyka zachowań o charakterze korupcyjnym.

"To Prokuratura Krajowa stworzyła sytuację, w której takich pytań nie sposób dziś uznać za niedorzeczne" - czytamy w oświadczeniu. Organizacja pyta wprost, czy prokurator prowadzący lub nadzorujący sprawę mógł podróżować za granicę na koszt osoby zainteresowanej wynikiem postępowania oraz czy mógł korzystać z opłaconego przez nią hotelu, transportu lub innych świadczeń. Jak zaznacza stowarzyszenie, odpowiedź na te pytania powinna być jednoznacznie przecząca, dlatego domaga się ujawnienia, kto faktycznie pokrył koszty podróży.

Veritas Et Ius zwraca również uwagę, że wciąż brakuje jednoznacznej, publicznej informacji na temat statusu procesowego, jaki w momencie opisywanego spotkania miał Przemysław Kral, były szef Zondacrypto. Jak podkreśla organizacja, w sprawie dotykającej także osób z najwyższych szczebli życia publicznego standard przejrzystości powinien być wyższy.

Podsumowując swoje stanowisko, stowarzyszenie stwierdza, że jeśli prokurator wyjeżdża za granicę w związku ze sprawą prowadzoną przez państwo, to państwo powinno wiedzieć, dlaczego pojechał, z kim się spotkał i kto zapłacił rachunek. "Jeżeli państwo tego nie wie albo nie chce powiedzieć - to nie jest już problem papierologii. To jest problem wiarygodności Prokuratury" - podkreśla Veritas Et Ius.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska