Rainbow przekazało, że od 3 marca przywiozło do Polski 919 turystów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Omanu i Jordanii. We wtorek do kraju wróciło 541 klientów z Dubaju i 189 z Salalah (Jordania); dzień później do kraju, przez Muskat w Omanie, przyleciała kolejna grupa turystów z Dubaju.
„Oznacza to, że 2/3 naszych klientów przebywających na Bliskim Wschodzie już wróciło do swoich domów”
- dodał.
„We współpracy z liniami lotniczymi nasze działania aktualnie koncentrują się na możliwościach organizacji powrotu 351 turystów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Wszystkie osoby pozostające w ZEA są zakwaterowane w hotelach, a ich ubezpieczenia zostały przez nas stosownie wydłużone. Wszystkie osoby przebywające w Dubaju pozostają pod opieką rezydentów. Są one informowane o decyzjach dot. ich wyjazdów, w oparciu o wszystkie dostępne i potwierdzone przez nas dane”
- podkreśliło biuro podróży.
Przypomniało, że do końca marca 2026 r. wyjazdy do Omanu, Jordanii i Dubaju zostały odwołane. „Stosowną informację w tym temacie przekazujemy sukcesywnie - bezpośrednio naszym klientom – wraz ze wskazaniem kolejnych kroków, które powinni podjąć” - dodało.
„Dbamy o to, by sytuacja ta miała możliwie jak najmniejszy wpływ na loty do innych krajów azjatyckich. Wszelkie konieczności wydłużenia pobytu naszych turystów w innych niż bliskowschodnich krajach – są przez nas organizowane i finansowane” - zaznaczyło Rainbow.
W komunikacie biura podróży przypomniano też, że minister sportu i turystyki poinformował o uruchomieniu wypłat z Turystycznego Funduszu Pomocowego na pokrycie podróżnym zwrotów wpłat należności za imprezę turystyczną, która nie została lub nie zostanie zrealizowana w związku z wystąpieniem nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności w następujących państwach: Arabia Saudyjska, Bahrajn, Iran, Izrael, Jordania, Katar, Kuwejt, Liban, Oman, Palestyna, Zjednoczone Emiraty Arabskie w terminie od 28 lutego do 27 marca 2026. „Z takiej opcji mogą skorzystać również nasi klienci” - przekazało biuro.
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran w sobotę, 28 lutego, zabijając najwyższego przywódcę tego kraju ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie oraz cywilne lotniska w regionie, w wyniku czego wiele linii lotniczych anulowało swoje rejsy.
Loty w regionie Bliskiego Wschodu odwołały m.in.: Polskie Linie Lotnicze LOT, brytyjska linia lotnicza Virgin Atlantic, Air Arabia, Norwegian Air Shuttle (z i do Dubaju), Air France (do i z Tel Awiwu i Bejrutu), holenderska KLM (na linii Amsterdam - Tel Awiw), Wizz Air (połączenia z Izraelem, Dubajem, Abu Zabi i Ammanem; do 7 marca), Lufthansa (połączenia z Tel Awiwem, Bejrutem, Omanem; do 7 marca), Qatar Airways, Turkish Airlines (połączenia z Katarem, Kuwejtem, Bahrajnem, ZEA, Omanem), Bulgaria Air i Air India do wszystkich krajów Bliskiego Wschodu.