Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Apelacja byłego ministra z PO stanęła. Brakuje "kluczowego dokumentu"

Sąd Okręgowy w Łodzi odroczył we wtorek rozpoczęcie procesu apelacyjnego b. ministra sprawiedliwości i b. posła PO Cezarego Grabarczyka uznając, że w aktach zabrakło kluczowego dokumentu, na który sąd rejonowy powoływał się wydając wyrok ws. nielegalnego uzyskania pozwolenia na broń.

Autor:

Sędzia Krystyna Pisarska przewodnicząca trzyosobowemu składowi Sądu Okręgowego w Łodzi poinformowała, że nie może rozpocząć merytorycznego rozpoznawania apelacji w sprawie Grabarczyka i dwóch innych współoskarżonych, gdyż - jak powiedziała - "najistotniejszy materiał dowodowy, czyli załącznik nr 7, na który w wyroku powołuje się sąd rejonowy, nie został załączony do akt sprawy".

"Z akt wynika, że załącznik znajduje się w aktach postępowania, które toczyło się przeciwko funkcjonariuszom policji oskarżonym w tej samej sprawie. W związku z tym, że jest to podstawowy dowód, nie można w instancji odwoławczej rozpatrywać merytorycznie całego materiału. Sąd musi te sprawę wyjaśnić i zwrócić się o załącznie wymaganego dokumentu"

- uzasadniła sędzia.

Sąd ma z urzędu wyznaczyć kolejny termin rozprawy, kiedy dotrą brakujące teczki, ale nastąpi to jednak nie wcześniej niż w październiku. Oskarżeni nie byli we wtorek obecni na rozprawie.

Proces Grabarczyka oraz dwóch innych oskarżonych w tej sprawie osób toczył się przed Sądem Rejonowym Łódź Śródmieście od 2019 r. Prokuratura Regionalna w Katowicach oskarżyła b. ministra sprawiedliwości i b. posła PO o to, że w 2012 roku miał poświadczyć nieprawdę w protokole z egzaminu, jaki musi przejść osoba ubiegająca się o pozwolenie na posiadanie broni, i w kartach egzaminacyjnych oraz przekroczyć uprawnienia, w celu osiągnięcia osobistej korzyści - Grabraczyk miał w ten sposób uzyskać pozwolenie na posiadanie broni nie przystępując do egzaminu. 

Grabarczyk nie przyznał się do postawionych mu zarzutów. W mowie końcowej w marcu 2023 r. powiedział m.in., że nie było powodu, by w jego przypadku zmieniana była procedura uzyskania pozwolenia na broń, nie miał żadnych obaw, co do swych umiejętności zarówno teoretycznych, jak i praktycznych. Zapewnił, że nie wchodził "z nikim w żadne porozumienia w tej sprawie" i oświadczył, że działał "zgodnie z poleceniami osoby, do której jako urzędnika, musiał mieć zaufanie".

Sąd Rejonowy w Łodzi skazał w marcu 2023 r. Grabarczyka na rok więzienia w zawieszeniu na rok. Wyrok został zaskarżony przez obronę.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane