Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Afera Kacprzyka i Szpitala Południowego. Jest zawiadomienie do prokuratury ws. Trzaskowskiego

Rafał Trzaskowski już latem 2025 r. miał otrzymać informację o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym, który podlega prezydentowi stolicy. Twierdzi jednak, że o niczym nie wiedział. Poseł Paweł Jabłoński skierował przeciwko Trzaskowskiego zawiadomienie do prokuratury. Pojawia się w nim wątek niedopełnienia obowiązków.

Dziś portal zero.pl ujawnił, że prezydent stolicy, Rafał Trzaskowski, miał otrzymać sygnały o nieprawidłowościach w podległym mu Szpitalu Południowym już w lipcu 2025 roku, a więc blisko rok przed wybuchem obecnego skandalu. Alarmował o tym ordynator jednego z oddziałów szpitala, który wcześniej - bez skutku - powiadamiał dyrekcję szpitala.

"Jeszcze w czerwcu poprosił o spotkanie w sprawie Warszawskiego Szpitala Południowego prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Wiadomość wysłał mu przez komunikator internetowy. Mamy na to dowody. Trzaskowski odpowiedział, że ma dużo obowiązków i woli otrzymać informację na piśmie. 19 lipca 2025 r. ordynator przekazał prezydentowi miasta tę informację" - pisze zero.pl.

Ordynator chirurgii w wiadomości przekazanej Trzaskowskiemu pisał m.in. "o niepokojącej sytuacji dot. lekarza Dawida Kacprzyka", który już na pierwszym roku specjalizacji został realnym kierownikiem SOR oraz - jak wskazał ordynator - "wykonywał procedury, do których nie ma uprawnień".

"Zarządzanie Szpitalem Południowym wymyka się normom etycznym, zdroworozsądkowym i merytorycznym. Nie chodzi tylko o moje stanowisko – chodzi o przyszłość tej placówki, o bezpieczeństwo pacjentów, o godność pracy lekarzy"

- pisał do prezydenta Warszawy lekarz.

Dwa miesiące później, we wrześniu 2025 r. zarząd Szpitala Południowego wypowiedział umowę ordynatorowi.

Trzaskowski nic nie wiedział?

Jeszcze na kilkadziesiąt minut przed publikacją tekstu na portalu zero.pl Trzaskowski utrzymywał, że nie miał żadnych informacji o nieprawidłowościach na oddziale ratunkowym Szpitala Południowego.

- Kontrole zewnętrzne, w tym przeprowadzona w marcu kontrola wojewody nie wykazała istotnych problemów w organizacji pracy SOR w szpitalu. Dodatkowo 11 czerwca SOR w Szpitalu Południowym dostał autoryzację NFZ - dodał.

Już po publikacji tekstu, Trzaskowski w mediach społecznościowych stwierdził, że "codziennie dostaje setki wiadomości z różnych źródeł".

- Nie z każdą wiadomością jestem w stanie się zapoznać. A prywatna wiadomość nie jest kanałem zgłaszania nieprawidłowości w miejskiej instytucji. Jeżeli ktoś ma wiedzę o możliwym naruszeniu prawa albo poważnych nieprawidłowościach, powinien skorzystać z formalnych ścieżek - stwierdził Trzaskowski.

Sprawa dla prokuratury

Paweł Jabłoński, poseł PiS i prawnik, były wiceminister spraw zagranicznych, pokazał dzisiaj w mediach społecznościowych dokument zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez Rafała Trzaskowskiego, kierowane do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Dotyczy ono m.in. niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego (art. 231 par. 1 Kodeksu karnego).

Wcześniej, w jednym z wpisów, Jabłoński stwierdził, że Trzaskowski powinien podać się do dymisji i usłyszeć zarzuty z art. 231 Kk.

"Trzaskowski o wszystkim wiedział OD PRAWIE ROKU – i nie tylko nie zareagował, ale zwolnili z pracy człowieka, który alarmował o aferze w Szpitalu Południowym" - ocenił poseł.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska