Pływak wypłynął w piątek ze Szwecji, po raz piąty próbując przepłynąć wpław Morze Bałtyckie. W niedzielę około godziny 20, po 55 godzinach dopłynął do plaży w Dziwnowie (powiat kamieński) w Zachodniopomorskiem. Na plaży witały go tłumy zgromadzonych kibiców.
Tuż po wyjściu pytany jakie to uczucie przepłynąć Bałtyk odpowiedział, że jest "tak zmęczony, że jeszcze nie wie".
Historia napisała się na naszych oczach!
— TVP SPORT (@sport_tvppl) August 2, 2026
Bartłomiej Kubkowski przeszedł do historii jako pierwszy człowiek, który przepłynął wpław Morze Bałtyckie.
Po 55 godzinach spędzonych w wodzie i pokonaniu 160 kilometrów dotarł do plaży w Dziwnowie.
Ogromny szacunek! pic.twitter.com/9qP3lTpovl
Żeby zaliczyć wyzwanie Kubkowski musiał stanąć na brzegu i wyjść z wody o własnych siłach, czego dokonał. Płynął bez przerwy przez około 55 godzin. Swój wyczyn dedykował podopiecznym Fundacji Cancer Fighters, na których zbierane były fundusze.
- Przez ten czas nie dotknął ani razu łodzi, nie odpoczywał, nie spał, płynął ruch za ruchem cały dzień - opowiadał Marcin Cieślak z Purely Athletic.
- W takim wyzwaniu kryzysy są nieuniknione. Szczególnie te związane z brakiem snu. Druga nieprzespana noc, w głowie kumulują się toksyny, często występują halucynacje i to właśnie one były powodem tego, że Bartek czasami tracił świadomość i kontakt z rzeczywistością. Natomiast ekipa tak profesjonalnie podeszła do całego wyzwania pod kątem diety, wcześniejszego przygotowania, treningu, że zostało to ograniczone do minimum – dodał Cieślak.
To piąta próba pokonania Bałtyku przez Bartłomieja Kubkowskiego, ale pierwsza zakończona sukcesem. Swoich sił po raz pierwszy próbował w 2022 roku, po 32 godzinach na 115 km. Każdego roku podejmował kolejną próbę, a najbliżej dopłynięcia do Polski był w 2025 roku, kiedy przepłynął 159 km, spędzając w wodzie nieprzerwanie 53 godziny. Wówczas do osiągnięcia celu zabrakło mu 11 kilometrów. Z powodu utraty świadomości pływaka, przerwano wyzwanie.
- Przed startem Bartek był wyjątkowo skupiony w porównaniu do wcześniejszych prób. To było też widać jak płynął. Było widać pewność, spokój, profesjonalizm, doświadczenie. To była piąta próba, a on za każdym razem uczył się czegoś nowego. W tej próbie całe doświadczenie zebrał w jedną pulę skupienia i wykorzystał ją skutecznie – przekazał Cieślak.
- Bartek zdecydował się płynąć na początku roku i od tamtego czasu zaangażował się w brutalne treningi, które trwały czasami przez półtora dnia. Zarywał noce, pływał po nocach, chodził na basen na kilkadziesiąt kilometrów. A to tylko część tych przygotowań, bo były też treningi na lądzie, mentalne itp. Ogrom przygotowań, by być tutaj dzisiaj – podkreślił.
Bartłomiej Kubkowski jest pływakiem długodystansowym, rekordzistą świata i twórcą projektu Ultra Baltic Swim. Od kilku lat realizował kolejne próby przepłynięcia Morza Bałtyckiego wpław. Cel swój zrealizował w sierpniu 2026 r. Sportowiec jest rekordzistą świata w pływaniu 24-godzinnym oraz wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski i świata.
Podczas przepływania Morza Bałtyckiego towarzyszył mu zespół, który odpowiadał m.in. za nawigację, pożywienie i bezpieczeństwo.
W piątek wpław przez Bałtyk ze Szwecji wystartowała też Karolina Szczepaniak – olimpijka z Pekinu i Londynu, rekordzistka Guinnessa oraz rekordzistka świata w 72-godzinnym, nieprzerwanym pływaniu. To jej druga próbę przepłynięcia wpław Morza Bałtyckiego. Karolina Szczepaniak płynie, by pomóc 14-letniemu Piotrowi Małolepszemu w rehabilitacji i leczeniu. Pływaczka planuje dopłynąć do Pobierowa (powiat gryficki).