Minister wspomniał o dodatkowym wzmocnieniu amerykańskiego kontyngentu w Polsce o komponent śmigłowcowy, w skład którego wchodzi 1050 żołnierzy.
Będziemy mieli na stałe blisko 4 tysiące sojuszniczych wojsk plus blisko 4 tysiące tych, którzy będą przemieszczali się przez Polskę i podejmowali ćwiczenia w krajach bałtyckich lub w Rumunii. To naprawdę poważna siła. Jest perspektywa, że jeśli będą wzrastać zagrożenia, to będzie ona wzmacniana
- stwierdził.
Antoni Macierewicz zwrócił uwagę na rosnące zagrożenia ze strony Rosji, zwłaszcza w kontekście planowanych na wrzesień ćwiczeń Zapad 17, które mają się odbyć na Białorusi.Jest możliwość pozostania wojsk rosyjskich na dłużej na tym terytorium. To by znaczyło bardzo drastyczny wzrost zagrożenia. Mamy do czynienia z ciągiem agresji ze strony rosyjskiej, przynajmniej od 2008 roku. W Brukseli (podczas spotkania ministrów obrony państw NATO - red.) mówiono o wojnie związanej z Gruzją, o zamordowaniu Litwinienki. Ja zwróciłem uwagę na to, że takim dramatem, który odbija się - poza moralnym, osobistym i narodowym aspektem - na bezpieczeństwie Sojuszu jest śmierć dwóch polskich prezydentów i całej kadry wojskowej (w Smoleńsku - red.). To była realna strata dla polskiego bezpieczeństwa i bezpieczeństwa NATO
- wyjaśnił minister.
- podkreślił Antoni Macierewicz.Rządy Donalda Tuska i Ewy Kopacz nie zwracały się po informacje dotyczące tragedii smoleńskiej i robiły wszystko, by inne czynniki pozarządowe nie mogły tych danych uzyskać. W związku z tym politycy NATO mówili, że skoro od nich się niczego nie chce, to nikt na siłę niczego dawać nie będzie. Obecnie jest inaczej, bo jest rząd, który chce wyjaśnić tragedię smoleńską. Politycy NATO zdali też sobie sprawę ze stopnia zagrożenia, jakie wprowadza do Europy Rosja
Minister przypomniał też wypowiedź śp. Lecha Kaczyńskiego z Tbilisi z 2008 roku. Prezydent RP powiedział wtedy: „Dzisiaj Gruzja, jutro Ukraina, potem państwa bałtyckie, a potem może i mój kraj”.
- powiedział minister nawiązując do sprawy ogłoszonego przetargu na śmigłowce dla wojska.Największe zagrożenie związane jest z działalnością rosyjskich sił rakietowych oraz sił do prowadzenia działań hybrydowych. Tutaj musimy położyć największy nacisk. Oczywiście, helikoptery są dla nas bardzo ważne. Dlatego realizujemy ich zakup
Czytaj więcej: Rozpoczęto negocjacje ws. śmigłowców dla armii. Będą też nowe samoloty dla VIP-ów
Mam nadzieję, że wkład polskich zakładów w produkcję śmigłowców będzie bardzo istotny. Warunkiem niezbędnym dla każdego producenta, który bierze udział w tym postępowaniu jest offset, a w szczególności skonstruowanie centrum serwisowego dla maszyn w Łodzi. To jest warunek, bez którego nie będzie można wygrać postępowania. Polskie zakłady - zarówno Świdnik, jak i Mielec - są bardzo dobre i mogą sięgnąć po kooperację z celem stworzenia własnej produkcji. Oczywiście nie jutro, nie pojutrze. Wszyscy fachowcy, którzy się tym zajmują mówią, że jest to realne
- stwierdził Antoni Macierewicz.