W czasie wizyty Angeli Merkel w Warszawie sporo osób zwróciło uwagę na to, że polska premier i kanclerz Niemiec mówią do siebie po imieniu. Zapytano o to również lidera Nowoczesnej Ryszarda Petru, którego niemiecka polityk zupełnie zlekceważyła i nie spotkała się z nim. Lider Nowoczesnej próbował więc zażyłość Szydło i Merkel bagatelizować. Jak wyszło? Tak jak zwykle, czyli zabawnie.
– oznajmił Petru.Po angielsku wszyscy jesteśmy „na you”, czyli wszyscy jesteśmy „na ty”. Nie przywiązywałbym do tego większej wagi. Większość rozmów, które prowadzę, czy wszystkie rozmowy, które prowadzę za granicą, to prowadzę w języku angielskim i tam za każdym razem „you”, nie ma „pan”. W związku z tym, nie ma czego tu się doszukiwać
Tym razem lider .N wystąpił przed kamerami w Poznaniu, gdzie mówił m.in. o planach jego partii, dotyczących odwołania Mariusza Błaszczaka, szefa MSWiA. Szło mu w miarę gładko, dopóki nie padło pytanie o liczbę podpisów zebranych pod wnioskiem o odwołanie.
– wyjaśnił z kamienną twarzą Ryszard Petru.Teraz jest tydzień niesejmowy, czyli posłów nie ma w sejmie. Jak nie ma w sejmie, to się trudniej zbiera, niż jak są w sejmie