Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

PiS: straż miejska do prokuratury

PiS przygotowało zawiadomienie do prokuratury ws. wydarzeń przed Pałacem Prezydenckim tydzień temu.

Autor:

PiS przygotowało zawiadomienie do prokuratury ws. wydarzeń przed Pałacem Prezydenckim tydzień temu. Według polityków PiS, funkcjonariusze mundurowi i ich przełożeni mogli przekroczyć swoje uprawnienia.

Sprawa dotyczy incydentu z 10 kwietnia, gdy w pierwszą rocznicę katastrofy smoleńskiej BOR nie pozwolił grupie posłów PiS wejść na plac przed Pałacem Prezydenckim, oraz pobicia przez Straż Miejskiej dziennikarza "Gazety Polskiej" Michała Stróżyka.

"W naszym zawiadomieniu do prokuratury stwierdzamy jednoznacznie, że mamy do czynienia z podejrzeniem popełnienia przestępstwa polegającym na tym, że funkcjonariusze służb mundurowych i osoby wydające im polecenia przekroczyły swoje uprawnienie albo niedopełniły obowiązków. W efekcie doszło do naruszenia nietykalności osobistej, przynajmniej troje posłów zostało poszkodowanych" - powiedział na konferencji prasowej w Sejmie szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Zawiadomienie trafi do prokuratury w poniedziałek.

Szef klubu PiS dodał, że jest w nim mowa o "złamaniu podstawowych praw obywatelskich, polegającym na tym, że użyto siły fizycznej wobec obywateli, niewspółmiernej do zagrożenia". Politycy PiS uważają również, że uniemożliwiono posłom i senatorom wejście na teren budynku administracji publicznej, jakim jest Kancelaria Prezydenta, co - ich zdaniem - jest złamaniem ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora.

PiS pisze też o "uniemożliwieniu przeprowadzenia legalnie zarejestrowanej manifestacji" i naruszeniu nietykalności osobistej zgromadzonych pod Pałacem Prezydenckim.

W ocenie Antoniego Macierewicza (PiS), sprawa może mieć charakter "prowokacji policyjno-politycznej". "Szczególnie aktywną i kierowniczą rolę w działaniu służb, które napastowały posłów, odgrywali funkcjonariusze BOR. To oni kierowali tą akcją, tworząc specjalny kordon, który koncentrował posłów między ścianą Pałacu prezydenckiego a barierkami" - podkreślił.

Rzecznik PiS Adam Hofman zaznaczył, że ustalenie z organizatorami było takie, że na ogrodzony barierkami teren przed Pałacem Prezydenckim wchodzą wszyscy parlamentarzyści za okazaniem legitymacji poselskiej.

Podczas konferencji Hofman pokazał też zdjęcia z "Błękitnego marszu" z 2006 roku, w którym wzięli udział członkowie i sympatycy Platformy Obywatelskiej. Manifestujący trzymają na nich transparenty o treści "PiS - PZPR bis", "Precz z komuną! Kaczki na stół", "Przeproście i sp....", "Dość dyktatury kurdupli umysłowych".

"To nieśli działacze PO na marszu, w którym brał udział Donald Tusk. Nie pamiętam, żeby stacje telewizyjne i gazety wyciągały poszczególne tabliczki i robiły taki spektakl, jaki odbywał się przez ostatni tydzień" - powiedział.





(zdjęcia z blogu citisus.salon24.pl)

W ubiegłą niedzielę rano, w pierwszą rocznicę katastrofy smoleńskiej, kiedy prezes PiS Jarosław Kaczyński wraz z innymi politykami tej partii składał wieniec przed Pałacem Prezydenckim, grupa posłów PiS próbowała przejść przez barierki ochronne. Jak informował później rzecznik PiS Adam Hofman, służby porządkowe uniemożliwiły wspólne składanie wieńców i zniczy posłom PiS, a dwie posłanki: Marzena Machałek oraz Daniela Chrapkiewicz zostały poturbowane. MSWiA zapowiedziało kontrolę działania w tej sprawie m.in. policji, BOR i Straży Miejskiej.

Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Polska