Jeszcze wczoraj zastanawialiśmy się, co zrobi prezes Andrzej Rzepliński w sytuacji, gdy na zwołanym na dziś Zgromadzeniu Ogólnym TK nie stawi się wymagana liczba co najmniej 10 sędziów. Dziś natomiast okazało się, że choć formalnie z powodu braku kworum posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego nie mogło się odbyć, to i tak obecni na spotkaniu przedstawiciele TK omawiali potencjalne kandydatury na następcę Rzeplińskiego.
CZYTAJ WIĘCEJ: Zamieszanie w Trybunale. Rzepliński chciał namaścić następcę. Doszło do złamania prawa?
Marek Magierowski zapowiedział, że całą sprawę wnikliwie zbada prezydent Andrzej Duda i oceni czy doszło w tej sytuacji do naruszenia prawa.
Tymczasem na antenie TVP Info prof. Kamil Zaradkiewicz, były dyrektor Zespołu Orzecznictwa i Studiów w Biurze Trybunału Konstytucyjnego zwraca uwagę, że prezydent nie może wybrać żadnego spośród proponowanych dziś przez TK kandydatów.- Prezydent Andrzej Duda przyjrzy się uchwale Zgromadzenia Ogólnego TK ws. kandydatów na prezesa Trybunału i oceni, czy w tym wypadku TK działał zgodnie z obowiązującym prawem – oznajmił dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta.
Reklama
– Jeśli chodzi o dzisiejszy wybór, to moim zdaniem nie ulega wątpliwości, że nawet gdyby te kandydatury zostały przedstawione prezydentowi, to on nie może powołać prezesa spośród osób w ten sposób wyłonionych. Doszłoby do naruszenia procedur [...] Według mnie ten wybór jest nieważny, ponieważ obrady 9 sędziów, zamiast minimum 10 oznaczają, że nie doszło do skutecznego zwołania ZO – mówił prof. Zaradkiewicz.