Zamieszanie w Trybunale. Rzepliński chciał namaścić następcę. Doszło do złamania prawa?

  

Jeszcze wczoraj zastanawialiśmy się, co zrobi prezes Andrzej Rzepliński w sytuacji, gdy na zwołanym na dziś Zgromadzeniu Ogólnym TK nie stawi się wymagana liczba co najmniej 10 sędziów. Okazuje się, że choć formalnie z powodu braku wymaganej do formalnego zwołania Zgromadzenia Ogólnego liczby sędziów, obecni na spotkaniu przedstawiciele TK omawiali potencjalne kandydatury na następcę Rzeplińskiego.

„Zgromadzenie Ogólne TK nie odbędzie się. Sześcioro sędziów nie weźmie w nim udziału” - podał wczoraj na Twitterze prof. Kamil Zaradkiewicz. Aby Zgromadzenie Ogólne Trybunału Konstytucyjnego się odbyło, konieczny jest udział co najmniej 10 sędziów. Chyba że jego prezes Andrzej Rzepliński znowu wpadnie na pomysł, który zaskoczy prawników.
 
CZYTAJ WIĘCEJ: Zgromadzenie Ogólne TK nie odbędzie się? Co wymyśli Rzepliński...

Tymczasem dziś na zwołanym posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego Trybunału Konstytucyjnego stawiło się jedynie 9 sędziów. Głównym celem posiedzenia miał być wybór kandydatów na prezesa TK w związku z tym, że kadencja Andrzeja Rzeplińskiego kończy się 19 grudnia.

W związku z napiętą sytuacją w Trybunale Konstytucyjnym wszystko relacjonował na Twitterze prof. Zaradkiewicz.

- Zgromadzenie Ogólne nie odbyło się. Zakończyło się spotkanie 9 sędziów TK. Czy będzie komunikat Prezesa?  - zastanawiał się prof. Kamil Zaradkiewicz.

 
Tymczasem w mediach pojawiły się informacje, z których wynikało, że posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego się rozpoczęło. Szybko okazało się jednak, że w posiedzeniu nie bierze udziału wymagane minimum 10 sędziów, co oznacza, że z przyczyn formalnych spotkanie sędziów nie może zostać uznane za posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego TK.

W składzie orzekającym TK poza samym Rzeplińskim jest jeszcze 8 sędziów wybranych w poprzedniej kadencji Sejmu oraz troje wybranych już w obecnej kadencji Sejmu. Na zwołanym przez prezesa TK posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego nie było sędziego Piotra Pszczółkowskiego oraz sędzi Julii Przyłębskiej, którzy przebywają na zwolnieniu lekarskim. W siedzibie TK nie stawił się także sędzia Zbigniew Jędrzejewski.

W związku z powyższym prof. Zaradkiewicz poinformował na Twitterze, że formalnie Zgromadzenie Ogólne TK nie mogło się odbyć, a grupa 9 sędziów, która według nieoficjalnych informacji miała dokonać wyboru kandydatów na stanowisko prezesa TK, według Zaradkiewicza dopuściła się złamania prawa.

- 9 sędziów ze złamaniem prawa podobno wybrało kandydatów - teraz u s. Wróbla pracują nad komunikatem. Typowani kandydaci - s. Biernat i Rymar – czytamy na Twittterze.



Ustępujący prezes TK Andrzej Rzepliński cały czas nie dopuszcza do orzekania oraz udziału w Zgromadzeniach Ogólnych TK trzech sędziów wybranych przez obecny Sejm: Mariusza Muszyńskiego, Lecha Morawskiego i Henryka Ciocha.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Twitter,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Izraelski historyk bierze stronę Polaków. „Stosunek do Polski graniczy z histeryczną obsesją”

zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

„Izraelczycy domagają się, by Polska przyznała, że kolaborowała z Nazistami podczas mordowania Żydów. To się nigdy nie stanie, ponieważ to nie jest prawda” - pisze dla internetowego wydania "Haaretz" historyk Daniel Blatman. W niezwykl mocnych słowach odniósł się do słów Israela Katza - szefa MSZ Izraela. „Czy naprawdę spodziewał się, że splunie w twarz dumnego narodu, a oni uznają to za słodkie perfumy?” - pyta historyk retorycznie.

Nie milkną echa skandalicznej wypowiedzi p.o. izraelskiego ministra spraw zagranicznych Israela Katza, który w jednym z wywiadów stwierdził, że "Polacy antysemityzm wyssali z mlekiem matki". Na szczęście coraz więcej pojawia się głosów negujących tego typu wypowiedzi. Wśród nich są głosy nawet izraelskiej prasy. Historyk Daniel Blatman napisał na ten temat szeroką opinię dla internetowego wydania "Haaretz".

[polecam:https://niezalezna.pl/259980-mocne-slowa-premiera-morawieckiego-w-izraelskiej-gazecie-o-katzu-to-nic-innego-jak-rasizm]

„O czym myślał nasz sprytny nowy minister spraw zagranicznych? Czy naprawdę spodziewał się, że splunie w twarz dumnego narodu, a oni uznają to za słodkie perfumy?”

- pyta historyk.

„Odpowiedź polskiego premiera Mateusza Morawieckiego pokazuje, że jeśli chodzi o polską narrację w sprawie Holokaustu, to jego kraj nie zamierza odpuszczać cynicznym izraelskim politykom, którzy szukają politycznych punktów kosztem polskiej pamięci narodowej”

- czytamy dalej na haaretz.com

Jak dodaje Blatman izraelscy historycy, „wraz z samozwańczymi ekspertami w dziedzinie historii polskiego Holokaustu, mówią nam w kółko, że polski rząd jest ekstremistycznym nacjonalistycznym rządem, który przepisuje historię i blokuje krytyczne badania nad rolą Polaków w żydowskim ludobójstwie podczas Holokaustu”.

[polecam:https://niezalezna.pl/259633-rzad-netanjahu-i-katz-musza-przeprosic-polske-mocne-slowa-autora-najwiekszego-izraelskiego-dziennika]

„Problem polega na tym, że w Izraelu stosunek do Polski graniczy z histeryczną obsesją. I to w połączeniu z niewiarygodną ignorancją”

- zaznacza autor artykułu.

I dodaje, że w izraelskich szkołach o historii polskich Żydów nie mówi się praktycznie wcale, a już w ogóle o Polskiej historii.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: haaretz.com, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl