Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Wciąż próbują dopaść prok. Drelewskiego! Co się dzieje z dyscyplinarką i zawiadomieniem Nowaka? [NOWE FAKTY]

Nie zrezygnowano z szykan wobec prokuratora Jana Drelewskiego za oskarżenie o korupcję Sławomira Nowaka, byłego bliskiego współpracownika Donalda Tuska. Z końcem czerwca zakończy delegację w warszawski "pezetach" i wróci do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Zapadły nowe decyzje w postępowaniu prowadzonym przez rzecznika dyscyplinarnego. Wiemy też, gdzie trafiło zawiadomienie Nowaka przeciwko prok. Drelewskiemu.

Prokurator Jan Drelewski od lat ściga wyjątkowo groźnych bandziorów działających w zorganizowanych grupach przestępczych -  wielu gangsterów wysłał za kratki. Był też autorem aktu oskarżenia przeciwko m.in. Sławomirowi Nowakowi, który usłyszał zarzuty popełnienia licznych przestępstw korupcyjnych. I sprawa przeciwko jednemu z najbliższych w przeszłości współpracowników Donalda Tuska spowodowała, że teraz represje spotykają prok. Drelewskiego.

Jak ujawnił pod koniec lutego portal Niezalezna.pl, Rzecznik Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym rozpoczął czynności wyjaśniające, a minister Waldemar Żurek osobiście zdecydował o odwołaniu Drelewskiego z delegacji do Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji. Natomiast Nowak złożył zawiadomienie o rzekomym popełnieniu przestępstwa. 

"Składanie zawiadomień przez podejrzanych czy oskarżonych na prokuratorów prowadzących przeciwko nim postępowania nie jest niczym nowym czy nadzwyczajnym. W tej sprawie wątpliwości budzą jednak chronologia zdarzeń i sam ich przebieg. Po wywiadzie w mediach byłego polityka – będącego wcześniej jednym z najbliższych współpracowników urzędującego premiera, w którym m.in. domaga się on zwolnienia z pracy prokuratora Drelewskiego, wszczęte zostaje wobec niego postępowanie służbowe, pomimo że wcześniej, mimo takich wniosków, nie widziano ku temu podstaw. Zostaje on także w trybie natychmiastowym, bez podstaw prawnych, odwołany przez prokuratora generalnego, który nie ma do tego kompetencji z delegacji" 

- komentował w rozmowie z "Gazetą Polską", prok. Dariusz Barski, legalny szef Prokuratury Krajowej.

Portal Niezalezna.pl dotarł do nowych informacji o szykanach wobec prokuratora Drelewskiego.

Delegacja wkrótce się kończy. Co dalej?

Najpierw sprawdziliśmy kiedy kończy się delegacja prok. Drelewskiego w "pezetach". Potrwa do końca czerwca. 

"Po powrocie planowane jest powierzenie mu obowiązków w jednym z wydziałów śledczych Prokuratury Okręgowej w Warszawie, uwzględniając kompetencje i doświadczenie prokuratora w prowadzeniu spraw wieloosobowych o strukturze zorganizowanych grup przestępczych" -

przekazał prok. Piotr Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Jest postępowanie wyjaśniające

Niezależnie od tego, działania podjął Rzecznik Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym. To pokłosie zawiadomienia Michała Mistygacza, szefa warszawskiej Prokuratury Okręgowej, który domagał się dyscyplinarki dla Drelewskiego. O czynnościach sprawdzających informowaliśmy kilka tygodni temu, ale sytuacja uległa zmianie.

"W sprawie prok. Jana Drelewskiego Rzecznik Dyscyplinarny PG wszczął postępowanie wyjaśniające o przewinienia dyscyplinarne opisane w art. 137 § 1 pkt 1 ustawy Prawo o prokuraturze (rażąca i oczywista obraza przepisów prawa) oraz w art. 137 § 1 pkt 5 (uchybienie godności prokuratora)" 

- poinformowała Niezalezna.pl prok. Anna Adamiak, rzecznik Prokuratora Generalnego.

W chwili obecnej gromadzony jest materiał dowodowy pozwalający na ustalenie, czy istnieją podstawy do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego w trybie art. 154 § 2 UPop.

– dodała. Odmówiła jednak szczegółowych informacji "z uwagi na niejawny charakter czynności podejmowanych przez Rzeczników Dyscyplinarnych Prokuratora Generalnego".

Co ciekawe, prokurator Drelewski nie wiedział o wszczęciu postępowania wyjaśniającego. Usłyszał o tym od naszego dziennikarza.

"Żadnego pisma nie otrzymałem, a jak je otrzymam, to się ustosunkuję. Tak samo jak do poprzednich zawiadomień o delikcie dyscyplinarnym, które wpływały wcześniej w tej samej sprawie" - powiedział Niezalezna.pl prok. Drelewski.

Zawiadomienie Nowaka ws. Drelewskiego trafiło do Zielonej Góry

Ale to nie koniec. Sławomir Nowak, były minister transportu w rządzie Donalda Tuska, złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu. Tu również pojawiają się nowe fakty. 

"Zawiadomienie Sławomira Nowaka z dnia 12 marca 2026 r., dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstwa przez prokuratora, zostało przekazane poza region warszawski. Jednostką wyznaczoną do prowadzenia tego postępowania jest Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze"

- przekazał nam prok. Przemysław Nowak z Prokuratury Krajowej.

Skontaktowaliśmy się więc z zielonogórska prokuraturą. Prok. Ewa Antonowicz potwierdziła jedynie, że wpłynęło do nich zawiadomienie Nowaka, ale sprawa nadal jest na etapie czynności sprawdzających. Czyli nie zapadła decyzja o wszczęciu śledztwa lub odmowie. I szybko to się nie zmieni, bo najpierw trzeba ściągnąć z sądu w Warszawie akta sprawy przeciwko Nowakowi. Nie wiadomo kiedy to się stanie, bo trwa proces w "wątku ukraińskim"; poza tym analiza gigantycznego materiału może potrwać bardzo długo.

O przekazaniu tego postępowania do Zielonej Góry prok. Drelewski również nie wiedział.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska