O wpadkach historycznych, geograficznych, językowych w wykonaniu Ryszarda Petru pisaliśmy wielokrotnie. Cóż poradzić, gdy lider opozycyjnej partii nie potrafi milczeć i próbuje mówić o wszystkim. No to się z niego śmieją. Ostatnio popisał się wpisem na portalu społecznościowym.
"Nasza Konstytucja ma już 225 lat. Druga na świecie, pierwsza w Europie. Trzyma się świetnie, choć PiS uparł się, by właśnie teraz przeszła przymusowy lifting. Wierzę, że mimo przejściowych „niedogodności” będzie nas chronić przez kolejne stulecia. A ewentualne zmiany będą dokonywane za zgodą Obywateli, a nie według chwilowych potrzeb rządu".
Wprawdzie szybko wpis usunął i opublikował poprawiony, ale nic nie dało. Znowu stał się obiektem kpin.
CZYTAJ WIĘCEJ: Petru myślał, że Konstytucja 3 Maja obowiązuje i chciał jej bronić przed zmianami. Kolejna wtopa lidera .N
Petru potrafi rozśmieszyć, więc dorównać starają się towarzysze z szeregów ugrupowania. Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz próbowała tłumaczyć skąd biorą się wpadki. Ojojoj, chciała pomóc, a wyszło... Przyznała, że lider .Nowoczesnej nie "ogarnia" portali społecznościowych, bo ma zbyt mało czasu.
- Niestety Ryszard Petru bardzo ciężko pracuje, aż tak dużo tego czasu nie ma - zapewniała w programie "Fakty po Faktach".
Czyli robi coś na czym się nie zna? To się nazywa "niedźwiedzia przysługa".