Pentagon potwierdził informację o niebezpiecznym incydencie z udziałem rosyjskich myśliwców, do którego doszło na Morzu Bałtyckim. Jednocześnie pojawiły się nagrania z pozorowanego ataku na okręt USA.
Do zdarzenia odniósł się Antoni Macierewicz. Ocenił, że Polska jest „państwem odpowiedzialnym, żeby takie incydenty nigdy więcej nie miały miejsca".
– powiedział szef MON.Na takie działania nie możemy się zgodzić. Nie możemy tego inaczej traktować, niż jako prowokację i jak jeszcze jeden przejaw agresywnych zamiarów wobec NATO, wobec USA, wobec Polski, tych, których właścicielami, dyspozytorami są te samoloty. Nie ma co do tego wątpliwości
W momencie zajścia na pokładzie niszczyciela znajdował się również polski helikopter, który przebywał tam w ramach rutynowych szkoleń. Polski helikopter musiał nawet przerwać swoje "czynności lotnicze" z powodu tak bliskiego lotu rosyjskich samolotów.
Przedstawiciel Pentagonu podał, że rosyjski bombowiec Su-24 symulował atak na okręt. Przeleciał tak blisko, że podmuch powietrza „zostawił ślady na wodzie”. Dodatkowo wokół USS Donald Cook miał krążyć rosyjski śmigłowiec bojowy KA-27 i „robić zdjęcia”.
– powiedział Macierewicz.Polska jako państwo, w którym to się odbywa, która prowadziła te ćwiczenia z USA, jest państwem odpowiedzialnym, żeby takie incydenty nigdy więcej nie miały miejsca