- Dzisiaj trwały kilkugodzinne, intensywne czynności procesowe. Kluczowe dla sprawy - powiedział portalowi niezalezna.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba, pytany, czy Dawid Kacprzyk usłyszał zarzuty. Takie informacje nieoficjalnie pojawiają się w mediach społecznościowych.
Rzecznik poinformował tez o środowym briefingu. Mają zostać przekazane dotychczasowe ustalenia śledczych w związku z nieprawidłowościami w Szpitalu Południowym.
Briefing prasowy poświęcony dotychczasowym ustaleniom Prokuratury Okręgowej w Warszawie w związku z nieprawidłowościami w Szpitalu Południowym odbędzie się w środę 7 października w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie na ul. Chocimskiej 28 nie wcześniej niż o godz. 14.45
— Prokuratura Okręgowa w Warszawie (@Prok_Okreg_Wawa) October 6, 2026
Kilka tygodni po tym, jak sprawa Kacprzyka przycichła w mediach, portal niezalezna.pl jako pierwszy poinformował, że lekarz odnalazł się w Centrum Medycznym w Jaktorowie. Spotkaliśmy lekarza po zakończonym dyżurze, jednak nie był skłonny do rozmowy.
Dawid Kacprzyk to były członek Koalicji Obywatelskiej i radny warszawskiej dzielnicy Ursus. Jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym medyk miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Z ustaleń Kanału Zero wynikało również, że politycy KO mieli być rejestrowani, badani i przejmowani przez lekarzy bez kolejki, miał funkcjonować także dla nich tzw. salonik VIP. Media ujawniły także, że na SOR - koordynowanym przez Kacprzyka - mogło dochodzić do zaniedbań, których skutkiem mogły być nawet zgony pacjentów.
Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie, jednak Kacprzyk wciąż nie został w nim przesłuchany. Młody lekarz wciąż ma także prawo wykonywania zawodu i nie spotkał się z żadnymi sankcjami ze strony samorządu lekarskiego.