„W imieniu samorządu gminy Smołdzino ośmielam się zwrócić do Pani Premier z prośbą o pomoc dla mojej gminy. Muszę niestety stwierdzić, że zostaliśmy oszukani przez byłego Premiera RP. Zarówno podczas osobistych spotkań jak i również w mediach poruszano kwestię, że dzięki P. Premier Ewie Kopacz w Gminie Smołdzino zrealizowanych będzie szereg inwestycji proekologicznych, które wpłyną na poprawę jakości życia ludzi i poprawę finansową gminy. Niestety, wszystko to okazało się fałszem i grą przedwyborczą , w którą uwikłano prostych mieszkańców gminy wiejskiej Smołdzino” – tak zaczyna się list wójta Arkadiusza Walacha do premier Beaty Szydło.
W sierpniu ubiegłego roku delegacja rządowa w imieniu Kopacz przedstawiła gminie Smołdzino propozycję pomocy, polegającej na pokryciu w stu procentach kosztów wykonania dokumentacji na cztery projekty. Chodziło o termomodernizację Zespołu Szkolno-Przedszkolnego i Urzędu Gminy, rozbudowę oczyszczalni ścieków w Smołdzinie oraz budowę kanalizacji dla trzech miejscowości. Publicznie obiecano również, że w stu procentach pokryte zostaną wkłady własne gminy ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska przy staraniu się o środki unijne, aby zrealizować wymienione zadania.
Początkowo próbowano się wycofać ze sfinansowaniu dokumentacji, ostatecznie przekazano gminie pieniądze na ten cel, ale z jednoczesną informacją, iż nie będzie mowy o pokryciu wkładów własnych, a jedynie możliwość uzyskania preferencyjnej pożyczki.
Smołdzino to jednak biedna gmina, która boryka się z kłopotami finansowymi, więc na wkład własny jej nie stać. I właśnie z tego powodu wójt zwrócił się o pomoc do premier Szydło. Ciekawostką jest natomiast, że Arkadiusz Walach jest jednocześnie członkiem Platformy Obywatelskiej i szefem powiatowych struktur PO – partii, której do niedawna przewodziła Ewa Kopacz. Poniżej cały list wójta.

