Smutne twarze ludzi idących w marszu KOD jeszcze bardziej wykrzywiał grymas złości. Na widok dwóch chłopaków, którzy ustawili się wzdłuż trasy na moście Poniatowskiego. Ci byli radośni, uśmiechnięci i… przebrani za świnie. W ręku trzymali transparent „Komitet Obrony Koryta”. Krzyczeli „wolność wolność, demokracja”. A po chwili zaczęli skandować: „chodźcie z nami, prosiakami”. Byli wyraźnie zadowoleni z zamieszania, jakie robili.
„Chodźcie z nami, bronimy koryta” – krzyczał dalej jeden z nich.
„Ale świnie” – ludzie z tłumu, którzy przechodzili obok nich, nie kryli irytacji. „Ile Ci zapłacili, gnoju?” – denerwował się starszy mężczyzna idący w marszu KOD.
Ludzie popierający KOD pokazywali w kierunku przebranych chłopaków rozpoznawalny, międzynarodowy znak „pokoju” - środkowy palec.
Tematem przewodnim marszu KOD-u była obrona Lecha Wałęsy, którego agenturalne dokumenty znaleziono niedawno w domu Czesława Kiszczaka. Organizatorzy na początku zapowiedzieli ze sceny prowadzenie zbiórki pieniędzy na rzecz KOD.
Zobacz wideo:
