Szefowa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych niedługo pożegna się z resortem. Jak dowiedziało się RMF FM, Teresa Piotrowska na odchodne dała wysokie podwyżki szefom służb mundurowych podległych jej ministerstwu. Maksymalnie podwyższyła komendantom i ich zastępcom dodatki funkcyjne.
Informację tę potwierdziło już MSW, tłumacząc, że minister dała podwyżki „biorąc pod uwagę pozytywną ocenę służby komendantów i ich zastępców, a także zakres wykonywanych przez nich zadań”.
Dodatek funkcyjny miał zostać podwyższony średnio o tysiąc złotych brutto, ale RMF FM ustaliło, że podwyżka może wynosić nawet ponad dwa tysiące złotych!
Co ciekawe, nie wszyscy komendanci przyjęli propozycję Piotrowskiej – odmówić miał np. szef Straży Granicznej.
Teresa Piotrowska to nie był – oględnie mówiąc – dobry szef MSW. Już od momentu mianowania zastanawiano się, dlaczego Ewa Kopacz akurat jej powierzyła resort spraw wewnętrznych. Kompetencji nie miała bowiem żadnych. Sama to zresztą szybko potwierdziła wystąpieniem przed jedną z sejmowych komisji. Przedstawiając plan pracy na najbliższe miesiące, poinformowała, że dla Straży Granicznej zostaną zakupione „samoloty bez głowy”...
Może więc na odchodne Piotrowska próbuje przypodobać się wysokim rangą funkcjonariuszom, dając im spore podwyżki, i nie chce zostać zapamiętana jedynie jako „psiapsiółka” premier.