Artykuł 5a ustawy o wynagradzaniu osób pełniących stanowiska kierownicze w państwie mówi, że Prezydentowi RP, Marszałkom Sejmu i Senatu, premierowi, ich małżonkom oraz dzieciom znajdującym się na ich utrzymaniu przysługuje prawo do „świadczeń opieki zdrowotnej w razie nagłego zachorowania lub urazu, wypadku, zatrucia lub konieczności natychmiastowego leczenia szpitalnego”.
Tabloid dotarł do listy rozsyłanej przez MSW do szpitali i klinik podległych MON. Na liście są m.in. premier Ewa Kopacz, marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska wraz z mężem, marszałek Bogdan Borusewicz.
Powinno się tam znaleźć również nazwisko Prezydenta RP Andrzeja Dudy, jego żony Agaty i córki Kingi (20 l.). Według „Faktu” nie ma ich tam. Zamiast nich mają tam widnieć Bronisław Komorowski, jego żona Anna oraz dwójka ich dzieci – Elżbieta (26 l.) i Piotr (29l.)
MSW nie widzi w tym nic złego. Tłumaczy, że były prezydent i rodzina też ma prawo do dożywotniej opieki. Dorosłe dzieci b. prezydenta mogą pozostawać na liście, o ile są na utrzymaniu ojca.
"Na mocy innej ustawy były prezydent z rodziną też mają prawo do dożywotniej opieki. To jednak nie tłumaczy dlaczego Komorowscy znaleźli się na liście stworzonej w oparciu o ustawę, która wymienia obecnego prezydenta, a nie byłych" - czytamy na fakt.pl.