Tzw. „afera olsztyńska” zaczęła się siedem lat temu. Zarzuty były bardzo poważne: wedle śledczych były prezydent, gdy jeszcze urzędował, miał molestować seksualnie kilka urzędniczek, a jedną – będącą w ciąży – zgwałcić. M. na pół roku trafił do aresztu
Proces trwał od siedmiu lat przed sądem w Ostródzie.
Czesław M. od 10 października 2001 do 20 listopada 2008 pełnił funkcję prezydenta Olsztyna. Zarzuty o molestowanie i gwałt dotyczą lat 2001-2004.
Po wybuchu tzw. seksafery w olsztyńskim magistracie w 2008 roku prokurator wszczął śledztwo mające ustalić czy doszło do przestępstwa w związku z doniesieniami urzędniczek Urzędu Miasta o rzekomym molestowaniu seksualnym i zgwałceniu. 28 lutego 2008 został w tej sprawie zatrzymany przez policję. Zwolniony po nieuwzględnieniu przez Sąd Rejonowy w Białymstoku wniosku o tymczasowe aresztowanie.
Na skutek zażalenia prokuratora 14 marca 2008 sąd okręgowy w Białymstoku zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie z uwagi na grożącą mu wysoką karę oraz zastosował środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia w pełnieniu obowiązków prezydenta miasta.
Postanowieniem z 26 września 2008 sąd okręgowy w Olsztynie uchylił wobec niego tymczasowe aresztowanie utrzymując środek zapobiegawczy w postaci zakazu sprawowania obowiązków prezydenta miasta Olsztyna. 1 lutego 2011 białostocka prokuratura przedstawiła M. cztery zarzuty dotyczące czterech osób pokrzywdzonych – zgwałcenia i usiłowanie zgwałcenia oraz uporczywe naruszanie praw pracowniczych.
Były prezydent Olsztyna zapewniał dziennikarzy, że jest niewinny.